niedziela, 19 marzec 2017 12:44

Sławomir Nowak zdementował informację o zamiarze jego zwolnienia

Prezes Ukraińskiego Ukrawtodoru zaprzecza informacjom o licznych nieobecnościach w pracy.

Jak informowaliśmy, ukraińskie media zarzucają Sławomirowi Nowakowi, byłemu ministrowi transportu, a obecnie szefowi ukraińskiej spółki drogowej częste nieobecności w pracy. Przedstawiono dane, dotyczące cotygodniowych przelotów byłego ministra w ciągu trzech miesięcy na przełomie ubiegłego i obecnego roku.

„To fałszywy tekst, zlecony za pieniądze. Zwalczam schematy korupcyjne i to prawdopodobnie efekt tego”, powiedział Wirtualnej Polsce Sławomir Nowak.

Podkreślił on, że stara się każdy weekend spędzić w swoim domu w Gdańsku, a jego czas pracy jest nielimitowany o czym wiedzą jego zwierzchnicy czyli ukraiński premier i minister infrastruktury

„Czasem pracuję do 22-23:00. Czasem „tylko” do 20:00”, - mówi Nowak.

Prezes Ukrawtodoru oświadczył, że tekst o jego powstał na zamówienie aby go zdyskredytować, po tym, gdy zwolnił on jednego ze swoich pracowników zamieszanego w dwuznaczny proceder.

„Wprowadzam standardy, tnę korupcyjne powiązania, więc myślę, że wielu się to nie podoba. Zresztą w Polsce było podobnie. Na Ukrainie wiele mediów jest zinfiltrowanych przez Rosję lub po prostu na usługach korupcyjnych.[...] Tu za śmieszne pieniądze można kupić dowolny artykuł - oświadczył szef Ukrawtodoru.

 

Praca w Polsce