sobota, 17 czerwiec 2017 08:26

Rosja chce obejść sankcje podczas dostawy turbin na Krym

Sprzęt dla elektrociepłowni może trafić na okupowany Krym z Iranu.

Rosja planuje dostarczyć na okupowany Krym turbiny gazowe dla elektrociepłowni, obchodząc przy tym sankcje.

Jak pisze „Kommiersant”, spółka Technopromeksport, wchodząca w skład firmy Rostech, zadeklarowała się jako dostawca turbin gazowych do nowych elektrociepłowni na Krymie.

Zaznacza się, że na stacjach chciano zainstalować turbiny wykonane według technologii niemieckiej firmy Siemens, ale firma zablokowała dostawy, obawiając się sankcji. Teraz, zgodnie z witryną zamówień publicznych, elektrociepłownie mogą dostać turbiny pod szyfrem TPE-180, rzekomo wyprodukowane przez wykonawcę generalnego – spółkę z o. o. Technopromeksport.

Rozmówcy wydania twierdzą, że nowych wariantów nie ma i turbiny są wykonane albo przez spółkę Siemens i „Siłowyje maszyny” w Petersburgu, albo w Iranie – również według niemieckiej technologii. Sądząc jednak po zakupie, zakłada się import sprzętu do Rosji.

Jak zauważa wydanie, budowane na okupowanym Krymie elektrociepłownie powinny rozwiązać problem deficytu energii na półwyspie. Całkowita moc generowania wynosi 920,3 megawata, a szczytowe wymagania wynoszą 1,43 gigawata. Część popytu pokrywa most energetyczny przez Cieśninę Kerczeńską (800 megawatów) i przewożone z innych regionów Federacji Rosyjskiej mobilne elektrownie gazowo-turbinowe. W FR nie są jednak produkowane potężne turbiny gazowe, a dostawa zachodniego sprzętu na Krym jest zabroniona z uwagi na sankcje.

 

Praca w Polsce