poniedziałek, 19 czerwiec 2017 11:52

Ukraiński węgiel ze strefy ATO jest sprzedawany do Turcji

Założyciel grupy Wschodnioeuropejska Spółka Paliwowo-Energetyczna Serhij Kurczenko zajął się eksportem węgla ukraińskiego pochodzenia.
Pisze o tym „Ekonomiczna Prawda”, powołując się na własne źródła na rynku węglowym.

Zgodnie z treścią otrzymanych informacji, węgiel jest sprzedawany głównie do Turcji. Pierwsze dostawy rozpoczęły się w kwietniu, a charakteru systemowego nabrały w maju i czerwcu: obecnie w Turcji miesięcznie rozładowuje się 5-6 statków, a na pokładzie każdego z nich znajduje się do 20 tys. ton węgla.

Transakcje z węglem wydobytym na okupowanym terytorium obwodu donieckiego i ługańskiego w imieniu Kurczenki realizuje wiele firm. Najczęściej jest to sp. z o. o. „Petroleum Capital”, zarejestrowana w Niżnym Nowogrodzie w Federacji Rosyjskiej.

Według danych „EP” wywóz węgla z zajętego terytorium Ukrainy odbywa się za pośrednictwem połączenia kolejowego między punktami „Kwaszyno” (Ukraina) i „Uspieńska” (Federacja Rosyjska). Następnie ze stacji „Uspieńska” węgiel jest dostarczany drogą kolejową do stacji węzłowej „Kizitierinka-Eksport”, skąd ładunki są przekazywane do Rostowa nad Donem.

Łańcuch ruchu ukraińskiego antracytu można prześledzić na przykładzie jednej z partii dostaw, która odbyła się pod listem przewozowym nr 0000983.

W załączonych dokumentach do tej partii wskazano, że antracyt jest przewożony przez terytorium Rosji w trybie tranzytu (z oznaczeniem „31”), a kraj jego pochodzenia pozostaje nieznany.

Po dostarczeniu węgla do portu w Rostowie nad Donem załadowano go na statek Mega. Stamtąd antracyt został drogą morską dostarczony do portu Mersin (Turcja).

Zgodnie z analizą cech jakościowych węgla, przeprowadzoną w porcie Rostowie nad Donem przed załadowaniem na statek Mega, zawartość siarki wynosi 2%, co odpowiada poziomowi siarki w węglu antracytowym pochodzenia ukraińskiego i jednocześnie przekracza maksymalny poziom (1,5%) w rosyjskim węglu.

Jak zawiadamiały ukraińskie media, Rosja codziennie kradnie ponad 10 tys. ton ukraińskiego węgla.

 

Praca w Polsce