czwartek, 13 lipiec 2017 15:44

Niemcy zareagowały na dostawy turbin Siemens na Krym

Berlin śledzi wydarzenia wokół ewentualnej dostawy turbin niemieckiego koncernu Siemens do anektowanego Krym, z pominięciem sankcji. Poinformował o tym serwis DW.

Jak zawiadomił 12 lipca rzecznik rządu RFN Steffen Seibert, niemieckie władze liczą na jak najszybsze rozwiązanie tej sytuacji.

„Zadaniem każdej firmy jest sprawdzanie, czy działania przedsiębiorstwa podpadają pod reżim sankcji. Rząd z wielką uwagą śledzi rozwój wydarzeń wokół dostawy turbin”, — powiedział Seibert.

Zaznaczył on również, że w tej chwili omawiane są prawdopodobne skutki takich „absolutnie niedopuszczalnych” działań, jednak w pierwszej kolejności należy ustalić szczegóły tego, co się wydarzyło.

Równocześnie niemiecki rząd dopatruje się odpowiedzialności samego koncernu za zaistniałą sytuację.

Wcześniej agencja Reuters, powołując się raz na trzy zorientowane w sprawie źródła doniosła, że Rosja dostarczyła do elektrowni turbiny produkowane przez niemiecką firmę Siemens do okupowanego Krymu. Dostawy były realizowane z pominięciem sankcji.

Niemiecki koncern w poniedziałek, 10 lipca, potwierdził, że dwie turbiny gazowe wbrew woli koncernu zostały przewiezione na Krym. Ten przypadek firma określiła mianem „wyraźnego naruszenia umowy o dostawie”.

11 lipca dziennikarze agencji zauważyli w porcie w Teodozji jeszcze dwie turbiny gazowe, podobne do owianych skandalem turbin Siemens.

 

Praca w Polsce