sobota, 07 październik 2017 08:20

Firma syna byłego wiceministra energetyki Ukrainy sprzedawała węgiel z okupowanego Donbasu do Polski

Współwłaścicielem polskiej firmy Doncoaltrade, która sprzedawała do Polski węgiel z rejonów trwania ukraińskiego konfliktu, jest Roman Ziukow – syn Jurija Ziukowa byłego wiceministra przemysłu węglowego z czasów premier Julii Tymoszenko.


Dane osobowe właścicieli firmy figurują w polskim KRS.
04ec8dc polska 2222
Zgodnie z dokumentem, Roman Ziukow jest właścicielem 40% udziałów o wartości 4000 zł, podczas gdy Ołeksandr Melnyczuk, który przez jakiś czas był zastępcą "ministra" paliwa, energetyki i przemysłu węglowego tzw. "ŁRL" posiada 60% udziałów.

Firma działa od 2012 roku i według informacji płaciła podatki do 2016 roku.

Jak poinformowało wydanie „Gazeta Prawna” powołując się na asystenta Ziukowa, Kyryłę Meszkowskiego, nie ma on obecnie nic wspólnego z tym biznesem a jego udziały na początku 2014 r. przejąć miał Melnyczuk.

Roman Ziukow był asystentem deputowanego ds. PR Wołodymyra Weczerki w parlamencie 6. i 7. kadencji.

Roman jest synem Jurija Ziukowa, który w latach 2006-2007 był zastępcą ministra przemysłu węglowego, a w 2009 roku wspierał Julię Tymoszenko w wyborach na prezydenta.

We wrześniu 2016 Jurij Ziukow ochrzcił wnuczkę Tymoszenko Ewę-Mariję.
321ebe8 zukov
Ziukow był także doradcą premiera Ukrainy Wołodymyra Hrojsmana. Jednak w kwietniu 2016 po skandalu, premier Wołodymyr Hrojsman polecił Służbie Bezpieczeństwa zorientować się, czy naprawdę Jurij Ziukow jest związany z bojówkarzami "ŁRL".

"Ukraińska Prawda" zwróciła się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy z prośbą o podanie informacji o wynikach tej kontroli.

17 maja 2016 SBU oświadczyła, że nie dysponuje informacjami o udziale byłego wicepremiera, ministra energetyki i przemysłu węglowego i na ten moment doradcy ministra energetyki Ihora Nasałyka Jurija Ziukowa odnośnie działalności w tzw. "ŁRL".

"W przypadku uzyskania informacji, które obiektywnie potwierdzą udział obywatela Ziukowa do nielegalnej działalności, władze Ukrainy podejmą odpowiednią decyzję", - napisano w odpowiedzi.


Na podstawie materiałów „Ekonomicznej Prawdy

 

Praca w Polsce