czwartek, 02 luty 2017 09:25

Wojna Hontarewej z Bachmatiukiem zaszkodzi Ukrainie – media

Inwestycyjny wizerunek nabiera negatywnego zabarwienia.

Odmowa Narodowego Banku Ukrainy rozpatrzenia zaproponowanej przez właściciela Ukrlandfarming Ołeha Bachmatiuka restrukturyzacji jego zadłużenia nie przyniesie państwu nic, oprócz spadku PKB i spadku tempa wzrostu gospodarki. Powiedział o tym w wywiadzie dla UNIAN partner zarządzający firmy inwestycyjnej Empire State Capital Partners Jarosław Udowenko.

"Dla regulatora odstąpienie od restrukturyzacji to bardzo kontrowersyjna decyzja. Zobowiązania Bachmatiuka wobec NBU są drugorzędne w porównaniu z zobowiązaniami UkrLandFarming wobec innych wierzycieli. Dlatego w przypadku ogłoszenia upadłości przedsiębiorstw agroholdingu, która może być wynikiem bezkompromisowości kierownictwa Narodowego Banku w sprawie restrukturyzacji zadłużenia beneficjenta, regulator i Fundusz Gwarantowania Depozytów będą stać w kolejce po syndykacie "Deutsche Bank" - Sbierbank Rossii, międzynarodowych posiadaczach euroobligacji i kilkudziesięciu innych wierzycielach, wobec których długi będą spłacane kosztem aktywów UkrLandFarming. Będzie się to odbywać na podstawie wyników procesów sądowych, które mogą ciągnąć się latami, a aktywa w tym czasie zdewaluują się. Dlatego państwowi wierzyciele mogą zostać z niczym" - wyjaśnił ekspert.

Jego zdaniem, pozycja urzędników Narodowego Banku uderza nie tylko w największy agroholding, ale i w cały sektor rolny, w całą gospodarkę.

"UkrLandFarming jako duża firma ma sporo kredytowych i akcyjnych inwestorów, którzy nie z własnej woli znaleźli się w roli zakładników konfrontacji z kierownictwem Narodowego Banku. Ich inwestycje pociągają za sobą ryzyko. I jeśli w UkrLandFarming sprawy pójdą źle, to źle poczują się również inwestorzy. I oni, i ich partnerzy będą znacznie ostrożniej traktować projekty inwestycji na Ukrainie - zarówno nowe, jak te już działające. Z tego powodu inwestycyjny wizerunek kraju nabierze negatywnego zabarwienia. Zaznaczmy, że NBU nawet nie wchodzi w dialog w sprawie możliwości przeprowadzenia restrukturyzacji, a to ma negatywny wpływ na firmę, przeszkadza w jej rozwoju, nie pozwala przyciągnąć inwestorów. Inwestorzy nie będą inwestować, jeśli zobaczą tak duże ryzyko polityczne. Mimo że NBU jest w stanie podjąć najbardziej konstruktywną decyzję podczas dyskusji o szczegółach i parametrach restrukturyzacji, jeżeli rzeczywiście chodzi o ochronę interesów państwa. Jest to również jakość zabezpieczenia, które oferuje właściciel UkrLandFarming, i terminy spłaty należności", - powiedział Udowenko.

Ekspert zauważa, że działań NBU w odniesieniu do Ołeha Bachmatiuka nie da się wyjaśnić ochroną interesów państwa.

"NBU może próbować zablokować działalność właściciela agroholdingu za pomocą aresztowania kont. Dla agrobiznesu utrata takiego potężnego gracza będzie odczuwalna, ponieważ spadnie wydajność produkowanych i eksportowanych towarów. Spadną wpływy do skarbu państwa i wpłaty do budżetów lokalnych w całej Ukrainie. Rynek pracy poszerzy się o 37 tysięcy bezrobotnych. Tylko w ubiegłym roku PKB odbił się od dna i wzrósł o 1,9 proc. Utrata 1,5% PKB, który generują firmy agroholdingu, zakreśli wskaźniki wzrostu gospodarczego w 2017 roku" - powiedział Jarosław Udowenko.

Przypomnijmy, że w styczniu 2017 roku właściciel największego i najlepszego agroholdingu kraju Ukrlandfarming Ołeh Bachmatiuk zwrócił się do prezydenta i premiera z prośbą o interwencję w konflikt z szefem NBU. Według niego administracyjne naciski ze strony kierownictwa Narodowego Banku Ukrainy negatywnie wpływają na inwestorów holdingu, Wałerija Hontarewa nie chce rozważyć planu ewentualnej restrukturyzacji zadłużenia i prowadzi politykę, mającą na celu zrujnowanie firmy. Premier Wołodymyr Hrojsman oświadczył, że nie pozwoli zniszczyć największego krajowego producenta rolnego i polecił sprawdzić oferty biznesmena w Biurze Prowadzenia Inwestycji.

 

Praca w Polsce