piątek, 19 maj 2017 07:38

Kreml stawia na Azarowa, a Janukowycza uważa za niegodnego zaufania

Rosja lepiej odnosiła i odnosi się nie do byłego prezydenta Wiktora Janukowycza.

A do byłego premiera Ukrainy Mykoły Azarowa i byłego sekretarza RBNiO Andrija Klujewa ponieważ byli on nastawieni bardziej prorosyjsko i bardziej wiarygodnie dla Kremla niż Janukowycz.

Taką opinię w wywiadzie dla "Nowej Gaziety", wyraził prokurator departamentu dochodzeń specjalnych Prokuratury Generalnej Ukrainy Ołeksij Donski.

"I wtedy, i teraz Rosja stawiała nie na Janukowycza, a na Azarowa i Klujewa. Azarow i jego otoczenie na Ukrainie byli stabilnie nastawieni prorosyjsko, a Janukowycz szukał korzyści to w Europie, to w Rosji. Stąd wahania od europejskiego kursu do euroazjatyckiego. Jaka tam ideologia! Jedyna ideologia to osobiste wzbogacenie się. W związku z tym nie satysfakcjonował Rosji: był niegodny zaufania. Dlatego Kreml rzekomo ratuje Janukowycza, ale w rzeczywistości zna jego wartość", - powiedział Donski.



 

Praca w Polsce