sobota, 15 lipiec 2017 15:17

Rosyjski polityk Aleksiej Nawalny zrobił nowe głośne oświadczenie odnośnie Krymu

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny powiedział, że kwestię zwrotu okupowanego Krymu w skład Ukrainy będzie można rozwiązać drogą dyplomatyczną, nawet po zmianie władzy w Federacji Rosyjskiej.

Swoje stanowisko sformułował w wywiadzie dla radia "Echo Moskwy".

"Nie widzę sposobu rozwiązania krymskiego problemu i nie wierzę, że ono może być rozwiązane przez prezydenta Putina lub innego prezydenta w przyszłości", - powiedział polityk.

Zdaniem Nawalnego, praktycznie żaden konflikt terytorialny w historii współczesnej nie został rozwiązany drogą dyplomatyczną.

"Ja, jako prezydent, mogę zagwarantować jedno - że przeprowadzę tam uczciwe referendum, przeprowadzę próbę znormalizowania sytuacji. Do tego referendum i do trójstronnych komisji wraz z Unią Europejską postaramy się przyciągnąć Ukrainę", - zaznaczył on.

"Myślę, że wszyscy będziemy długo cierpieć, mieszkańcy Krymu będą cierpieć, inwestycji na Krym nie będzie. Będę zajmować się tą kwestią, wiele, wiele, wiele lat, do chwili gdy będę zajmował się polityką, ale żadnych perspektyw nie widać" - dodał opozycjonista.

Przypomnijmy, że w październiku 2014 roku Aleksiej Nawalny powiedział, że uważa Krym za część Rosji, która już nigdy w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie częścią Ukrainy". Powiedział też, że nie zwróci Krymu, jeśli zostanie prezydentem Rosji. "Krym - to kanapka z kiełbasą, aby go w tę i z powrotem zwracać", - powiedział wtedy na pytanie o prezydium.

 

Praca w Polsce