niedziela, 13 sierpień 2017 16:05

Restart „Normandii”: pojawiła się prognoza wyniku wojny na Donbasie

Restart „formatu normandzkiego” pomoże zakończyć wojnę na Donbasie i zmusi Rosję do przystąpienia do stołu negocjacji jako strona konfliktu.
W tym celu Ukraina musi tylko prawnie uznać fakt zbrojnej agresji ze strony Federacji Rosyjskiej.

Taką opinię wyraził na antenie Obozriewatiel.LIVE ekspert wojskowy Ołeh Żdanow.

Jak mówi, dla Kijowa najbardziej optymalną linią będzie uznanie międzynarodowego konfliktu zbrojnego.

„To nie świadczy o tym, że jutro przejdziemy do ataku lub teraz rozpoczniemy aktywne działania bojowe. Prawne uznanie zmienia format negocjacji (w sprawie Donbasu), przy czym »Mińsk« zamyka się w ogóle”, – podkreślił ekspert.

„Zmienia się” format normandzki – wychodzą dwa państwa przywracające pokój – Francja i Niemcy, Rosja to pozwany, a Ukraina – strona poszkodowana. Oto format negocjacji w przyszłości”, – powiedział Żdanow.

Zaznaczył, że do procesu negocjacyjnego trzeba włączyć Wielką Brytanię – Londyn wykazuje duże zainteresowanie tą sprawą. Jak powiedział także ekspert, w odnowionym „formacie normandzkim” znajdzie się miejsce również dla Warszawy.

„Polska to w rzeczywistości megafon Stanów Zjednoczonych w Europie Wschodniej. Obecność Polski byłaby przydatna. Wielka Brytania wie, jak rozmawiać z Federacją Rosyjską, ma ogromne doświadczenie jeszcze z 1918 roku”, – powiedział Żdanow.

Wyraził przekonanie, że taki obrót wydarzeń pokazałby Moskwie jej miejsce. „A gdziekolwiek nie znalazłaby się Rosja, usiadłaby przy stole negocjacyjnym, gdyż iść samotnie przeciwko całemu światu jest dość trudno”, – dodał ekspert wojskowy.

 

Praca w Polsce