czwartek, 31 sierpień 2017 07:48

USA nie będą się porozumiewać się z Moskwą za plecami Europy i Ukrainy – Volker

Waszyngton nie będzie angażować się w umowy z Rosją za plecami Europy i Ukrainy.

Specjalny przedstawiciel USA na Ukrainie Kurt Volker powiedział o tym w wywiadzie dla Deutsche Welle.

„To się w żadnym wypadku nie stanie. Nie ma czegoś takiego i nie będzie żadnej osobnej umowy za plecami Ukraińców lub Europejczyków”, – powiedział Volker w odpowiedzi na uwagę, że takie obawy istnieją.

Dyplomata poinformował, że pozostaje w ścisłym kontakcie z niemieckimi i francuskimi partnerami oraz przypomniał, że USA w pełni wspierają proces normandzki. Nie chcą jednak być jego częścią, a tym bardziej stawać na jego czele.

Volker powiedział, że żadne z postanowień porozumienia mińskiego nie zostało spełnione. „Porozumienie mińskie nie działa dziś w tym sensie, że nie doprowadziło do pokoju i odzyskania terytorium Ukrainy, co jest jego celem”, – powiedział. Jednocześnie, jak mówi, dokument ten odgrywa ważną rolę, ponieważ Rosja zmuszona jest powiedzieć o uznaniu integralności terytorialnej Ukrainy. „Dopóki Rosja nie wykona postanowień porozumienia mińskiego, sankcje pozostaną w mocy”, – powiedział Volker.

Nie zgodził się z oceną swego niedawnego rozmówcy, asystenta prezydenta Federacji Rosyjskiej Władysława Surkowa, który mówił o tym, jak przebiegało ich spotkanie w dniu 21 sierpnia. Volker uważa, że rozmowy były „proste i otwarte”, konstruktywne, choć pozostają punkty niezgody. Jednak zarówno Federacja Rosyjska, jak i USA zgadzają się, że status quo nie jest dobry dla nikogo i trzeba jak najszybciej zmienić ten stan.

Obawy Moskwy w sprawie ewentualnych dostaw amerykańskiej broni na Ukrainę nie dziwią Volkera: wcześniej Rosja mogła okupować część terytorium Ukrainy i zaanektować Krymu bez większego wysiłku. Teraz natomiast nie chce, by Ukraina mogła się bronić. „Rosja miała nadzieję utrzymać Ukrainę w swojej orbicie jako część rosyjskiej strefy wpływów, rosyjskiej tożsamości”, – uważa przedstawiciel USA.

Z obserwacji amerykańskiego urzędnika wynika, że jedynym miejscem na Ukrainie, gdzie cierpią osoby rosyjskojęzyczne, są tereny kontrolowane przez siły rosyjskie.

 

Praca w Polsce