środa, 11 październik 2017 14:59

„Dziewiątka bukaresztańska" wezwała Rosję do wycofania wojsk z Ukrainy: przyjęto deklarację

Dyplomaci krajów „dziewiątki z Bukaresztu” oświadczyli, że nie uznają aneksji Krymu.

Ministrowie spraw zagranicznych Polski, Bułgarii, Rumunii, Estonii, Łotwy, Litwy, Słowacji, Czech i Węgier wezwali Rosję do wycofania wojsk z Ukrainy. Czytamy o tym na stronie ambasady Ukrainy w Polsce na Facebooku.

Poinformowano, że dyplomaci przyjęli w Warszawie wspólną deklarację, w której potwierdzono wsparcie dla Ukrainy w sprawie przywrócenia jej integralności terytorialnej. Ministrowie wzywają również Rosję do wycofania wojsk z terytorium Ukrainy.

„Potwierdzamy naszą twardą i zdecydowaną postawę w stosunku do agresywnych działań Rosji na Ukrainie i że nie uznajemy bezprawnej aneksji Krymu. Wyrażamy nasze poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy w ramach swoich międzynarodowo uznanych granic. Wyrażamy nasze zaniepokojenie sytuacją bezpieczeństwa na wschodzie Ukrainy i uważamy, że znaczny postęp w uregulowaniu konfliktu może być osiągnięty tylko poprzez całkowite wstrzymanie ognia, wycofanie ciężkiego sprzętu z linii styku i wyjście rosyjskiego uzbrojenia, sprzętu i wojsk z Ukrainy”, – czytamy w oświadczeniu na Facebooku.

Szefowie MSZ wezwali także do wykonywania porozumień mińskich i zaprzestania zastraszania obserwatorów OBWE na Ukrainie.

„Nadal jesteśmy zaniepokojeni zastraszaniem i atakami na obserwatorów Specjalnej Misji Obserwacyjnej OBWE i przypominamy, że SMO powinna mieć pełny, bezpieczny i bezproblemowy dostęp do terenu całej Ukrainy. Podkreślamy, że rozwiązanie konfliktu na Ukrainie i wokół niej musi opierać się na jej integralności terytorialnej i prawie międzynarodowym”, – czytamy w deklaracji.

Jak oświadczył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko po głosowaniu nad ustawą o reintegracji Donbasu, Rosja miała nadzieję, że ukraińscy deputowani odrzucą dokument.

Przedstawiciel Ukrainy w grupie roboczej do spraw politycznych procesu mińskiego, były ambasador Ukrainy w USA Ołeksandr Mocyk wyraził opinię, że Moskwa może wyrazić zgodę na umieszczenie misji pokojowej ONZ w Donbasie, ponieważ jest jej coraz trudniej wytrzymać nacisk wywierany przez zachodnie sankcje.

Z kolei były doradca Putina Andriej Iłłarionow powiedział, że rosyjski przywódca nie chce widzieć Donbasu jako oddzielnej od Federacji Rosyjskiej republiki w rodzaju Naddniestrza, chce połączyć go z Rosją i jest gotów sponsorować region.

 

Praca w Polsce