środa, 11 październik 2017 16:41

Stały przedstawiciel Ukrainy w ZPRE o propozycji prezydenta Czech: „Krym nie jest na sprzedaż”

Dziś Zeman był po prostu artystą, którego wyprowadzono na scenę, by stworzyć odpowiednią atmosferę, uważa Kułeba.

Dzisiejszą sesję Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy podporządkowano pod agitację za powrotem Rosjan w skład Rady, uważa stały przedstawiciel Ukrainy w Radzie Europy Dmytro Kułeba.

„Tę sesję Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy podporządkowano pod agitację za powrotem Rosjan. Reżyserzy russian come backu, którzy wcześniej trzymali się za kulisami, wychodzą na światło dzienne. Ryzykują, ale gra jest warta świeczki. Zeman nie jest jednym z nich. Zawsze był za Rosją. Dzisiaj był po prostu artystą, którego wyprowadzono na scenę, by stworzyć odpowiednią atmosferę i zmobilizować ludzi, którzy jeszcze się nie określili, jeśli chodzi o powrót Rosjan”, – pisze stały przedstawiciel na swej stronie na Facebooku w odpowiedzi na skandaliczne oświadczenie prezydenta Czech o konieczności uznania aneksji Krymu.

Kułeba podkreśla, że odpowiedź na oświadczenie prezydenta Czech może być tylko jedna: Krym nie jest na sprzedaż.

Wcześniej prezydent Czech Miloš Zeman oświadczył, że uważa, iż zaanektowanie przez Rosję Krymu to „zakończona sprawa” i zaproponował, by rozwiązać ją, wypłacając Ukrainie świadczenia. Jak mówi, w przypadku braku zgody Ukrainy na odszkodowanie rozpocznie się „europejska wojna”.

Czeski establishment nie ma jednolitego stanowiska w sprawie „kryzysu ukraińskiego” i sankcji wobec Moskwy. Najbardziej prowokacyjnie zachowuje się prezydent Miloš Zeman. Początkowo Zeman porównał przyłączenie Krymu z radziecką interwencją w Czechosłowacji i wezwał NATO do zdecydowanych działań prewencyjnych, by nie dopuścić do inwazji wojsk rosyjskich na wschodzie Ukrainy. Kilka tygodni później już potępiał politykę sankcji wobec Rosji i powiedział, że wierzy szefowi MSZ Federacji Rosyjskiej Siergiejowi Ławrowowi, twierdzącemu, że na wschodzie nie ma rosyjskich żołnierzy.

 

Praca w Polsce