piątek, 20 październik 2017 11:19

Saakaszwili i Semenczenko nie zamierzają przerywać akcji protestu

Partia polityczna „Ruch Nowych Sił” i deputowani „Samopomocy” będą kontynuować protest pod Radą Najwyższą. Pozostali uczestnicy akcji rezygnują z udziału w niej.

Jak donoszą ukraińskie media, według danych na piątek rano, około 150 działaczy kontynuuje akcję za "polityczną reformę" w pobliżu budynku Rady Najwyższej.

Na ulicy Hruszewskiego zainstalowano 20 namiotów, dodatkowo około 20 dużych i 25 małych w Parku Maryńskim naprzeciwko Placu Konstytucji.

W miasteczku namiotowym działa kuchnia polowa, pojawiły się piece. Porządku pilnuje około 300 milicjantów. Konfliktów nie odnotowano.

Wczoraj wieczorek odpowiednie wspólne oświadczenie odczytał ze sceny ekspert ds. antykorupcyjnych „RNS” Ołeksandr Liemienow, poinformowała „Ukraińska Prawda”.

Organizatorzy akcji będą domagać się od władz wykonania wszystkich trzech swoich wymagań – zniesienia deputackiej nietykalności, utworzenia sądu antykorupcyjnego i przeprowadzenia wyborczej reformy. Pod Radą Najwyższą będą jednak protestować tylko zwolennicy Saakaszwilego.

Reszta organizatorów, jak „RNS”, „Centrum Przeciwdziałania Korupcji”, „Hromadśka Pozycija”, „DemAljans”, „Alternatywa” „Samopomoc”, ruch „Czesno” i inni „będą „kontynuować protest z użyciem innych metod”.

Wraz z partią Saakaszwilego w namiotach pozostaną również zwolennicy deputowanych z „Samopomocy” Semena Semenczenki i Jehora Soboliewa.

Protestujący na czele z ludowymi deputowanymi z „Samopomocy” Jehorem Soboliewem oraz Jurijem Lewczenko przeszli wczoraj pod Administrację Prezydenta gdzie wręczono projekty ustawy o Sądzie Antykorupcyjnym.

Około tysiąca demonstrantów krzyczało "Petro, wyjdź", " Kijowie - powstań", a także "Precz z bandą" i śpiewali hymn Ukrainy. Po tym, jak deputowani przekazali projekt ustawy o Antykorupcyjnym Sądzie, działacze poszli z powrotem pod budynki Rady Najwyższej Ukrainy do namiotów.

Jak wytłumaczyli „Ukraińskiej Prawdzie” członkowie „Samopomocy”, Semenczenko i Soboliew kontynuują protest nie jako przedstawiciele tej partii, a jako członkowie ruchu obywatelskiego „Zwilnennia”.

 

Praca w Polsce