poniedziałek, 23 październik 2017 15:19

Saakaszwili oskarżył Poroszenkę o porwanie swoich zwolenników

Lider partii „Ruch Nowych Sił” Micheil Saakaszwili zawiadomił o porwaniu trzech jego zwolenników na osobiste polecenie prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki.

Saakaszwili napisał o tym na Facebooku.

„Mojego przyjaciela, żołnierza, bohatera wojny na Donbasie, Dawida Мakiszwilego, a także mojego byłego ochroniarza i kierowcę porwano na ulicy i łamiąc wszelkie prawa, na osobisty rozkaz Poroszenki, wcześniej pobiwszy, wysłano do Gruzji specjalnym rejsem, samolotem Gwardii Narodowej Ukrainy, w towarzystwie sił specjalnych Gwardii i z workami założonymi na głowę”, — powiedział polityk.

Chodzi o byłego dowódcę ochrony Saakaszwilego Grigolia Rubaszwilego, byłego kierowcę Micheila Abzianidzego i instruktora Gwardii Narodowej Ukrainy Dawida Мakiszwilego.

Według Saakaszwilego, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy odmówiły udziału w porwaniu, dlatego prezydent Ukrainy „wydał bezprawne rozporządzenie naczelnikowi Gwardii Narodowej, który mu podlega”.

Policja i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowały Saakaszwilego, że nie wiedzą o miejscu pobytu osób zaginionych.

Były prezydent Gruzji podczas wczorajszego wystąpienia pod Radą Najwyżsżą Ukrainy, zażądał likwidacji Gwardii Narodowej oraz zaapelował do zgromadzonych aby nie rozchodzili się przynajmniej do następnego plenarnego tygodnia.

Przypomnijmy, że w lipcu władze Ukrainy anulowały ukraińskie obywatelstwo Micheila Saakaszwilego. 10 września polityk w towarzystwie swoich zwolenników przedostał się na terytorium Ukrainy w okolicy przejścia granicznego „Szeginie”.

W listopadzie 2016 roku Micheil Saakaszwili ogłosił swoją rezygnację ze stanowiska przewodniczącego obwodu odeskiego. Oskarżył pierwsze osoby w państwie — prezydenta Poroszenkę i ministra spraw wewnętrznych Arsena Awakowa — o korupcję, a także oświadczył, że mer Odessy i lokalnego parlamentu rzekomo są głowami klanów przestępczych. Saakaszwili oświadczył, że odchodzi, aby „rozpocząć nowy etap walki”.

 

Praca w Polsce