czwartek, 07 grudzień 2017 08:23

Ambasadorowie G7 oraz Poroszenko wypowiedzieli się odnośnie wydarzeń z Saakaszwilim

Były prezydent Gruzji figuruje w oficjalnej bazie danych osób poszukiwanych przez MSW Ukrainy.

Ambasadorowie tzw. Wielkiej Siódemki wezwali władze Ukrainy i zwolenników Michaiła Saakaszwilego do powstrzymania się od prób destabilizacji sytuacji w kraju.

Można się o tym dowiedzieć z ich oświadczenia, opublikowanym na stronie internetowej Ambasady Włoch w Ukrainie.

"Wiemy, że pan Saakaszwili został zatrzymany i że protesty trwają. Śledzimy rozwój wydarzeń. Zachęcamy wszystkich szanować i wspierać konstytucyjny porządek Ukrainy, przestrzegania prawa i obowiązków pokojowego protestu i do powstrzymania się od prób destabilizacji" – czytamy w komunikacie.

Ambasadorowie G7 oczekują również, że śledztwo będzie przeprowadzone szybko i zgodnie z obowiązującym prawem.

Jak poinformował serwis "Słowo i Diło", lider partii "Ruch Nowych Sił" Micheil Saakaszwili figuruje w wykazie poszukiwanych osób na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy. Jego profil pojawił się w bazie 6 grudnia.

W informacji na stronie internetowej MSW wynika, że Saakaszwili był poszukiwany 5 grudnia wg cz. 2 art. 256 Kodeksu karnego (pomoc członkom organizacji przestępczych i ukrywanie ich działalności przestępczej).

Z kolei w Prokuraturze Generalnej Ukrainy, stwierdzono, że Saakaszwili jest podejrzany o popełnienie przestępstwa, przewidzianego cz. 1 ar. 15 (zamach na przestępstwo), cz. 2 ar. 28 (popełnienia przestępstwa przez grupę osób, grupy osób, po wcześniejszym uzgodnieniu, zorganizowaną grupę lub organizację przestępczą).

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko po raz pierwszy zareagował na sytuację z Saakaszwilim oświadczając, że ukraińska armia trzyma front nie po to, aby wróg działał na głębokich tyłach", informuje LIGA.net.

Państwo-okupant Rosja stawia na to, aby od wewnątrz osłabić sytuację na Ukrainie, a nie wyłącznie w militarny sposób. Tak, nie wymieniając nazwisk, prezydent Petro Poroszenko skomentował wczoraj sytuację z Micheilem Saakaszwili, będąc z wizytą w na poligonie w Jaworowie z okazji Dnia Sił Zbrojnych Ukrainy.

"Coraz większą stawkę wróg kładzie na to, aby bić w plecy, podważać od wewnątrz, destabilizować sytuację w kraju... W Moskwie nie żałują sił, jak i pieniędzy. I nazwiska tu są zbędne. Wiecie, myślałem, że trudno mnie czymś zaskoczyć. Ale to, co wczoraj zobaczył i usłyszał cały kraj, zaskoczył i zaszokował wszystkich", - powiedział szef państwa.

Poroszenko podziękował GPU i SBU "za profesjonalną pracę na rzecz ochrony interesów narodowych i państwowości".

"To co cieszy - to, że naród ukraiński wcześniej niż nasze służby bezpieczeństwa rozgryzł sfinansowaną przez Moskwę pseudo-kampanię. I dlatego zignorował ten obóz pod Radą Najwyższą Ukrainy", - zaznaczył on.

Poroszenko oświadczył, że organizatorzy akcji pod Radę Najwyższą "pragnęli krwi" i prowokowali służby bezpieczeństwa.

"Armia trzyma front, nie dlatego aby wróg był w głębokich tyłach. I dajemy podobnym sprawom kontrę", - powiedział prezydent.

 

Praca w Polsce