poniedziałek, 09 styczeń 2017 17:54

Były premier Ukrainy Azarow wypowiedział się na temat tworzenia rządu na uchodźstwie

Może temu pomóc decyzja sądu w Federacji Rosyjskiej o uznaniu kijowskiego Majdanu z 2014 roku za zamach stanu.

Przewodniczący Komitetu Ratowania Ukrainy, były premier tego kraju Mykoła Azarow uważa za możliwe utworzenie rządu na uchodźstwie po decyzji Dorogomiłowskiego Sądu w Moskwie odnośnie uznania wydarzeń z 2014 roku w Kijowie za zamach stanu.

"Muszą utworzyć się okoliczności i warunki, aby pojawił się rząd na uchodźstwie. Przede wszystkim, warunki te muszą zostać stworzone na Ukrainie", - powiedział polityk w wywiadzie dla gazety "Izwiestija", który został opublikowany w poniedziałek.

Według Azarowa obecna "wierchuszka, która bezprawnie przejęła władzę, praktycznie nie jest w stanie wykonywać swoich funkcji, a naród będzie domagał się alternatywnej władzy, wtedy pojawią się takie warunki".

Przypomniał też, że końcem 2016 roku Dorogomiłowski Sąd w Moskwie uznał wydarzenia z 2014 roku na Ukrainie za zamach stanu. Teraz, według byłego premiera Ukrainy, podobne pozwy zostaną złożone do międzynarodowych instancji, pod których presją, jak założono, sprawę będą musiały rozpatrzyć także ukraińskie sądy.

"Decyzja Dorogomiłowskiego Sądu ma bardzo duże znaczenie. Ponieważ jest to uznanie faktu - zupełnie oczywistego - że w kraju nastąpił zamach stanu", - powiedział Azarow.

 

Praca w Polsce