wtorek, 10 styczeń 2017 11:17

Financial Times: Trump poda Putinowi Ukrainę na tacy

Gazeta upatruje w działaniach nowego prezydenta USA chęć pojednania się z Kremlem.

Magazyn Finanicial Times opublikował artykuł pod tytułem „Naiwna duża transakcja” o stosunkach prezydentów Donalda Trumpa i Władimira Putina.

Wydanie dostrzega „sygnał z Kremla skierowany do Białego Domu: Władimir Putin jest gotów na zawarcie umowy ze Stanami Zjednoczonymi”, przekazuje rosyjski serwis BBC.

Priorytetami polityki zagranicznej dla Trumpa będą zniszczenie ekstremistycznego ugrupowania „Państwa Islamskiego”, zmniejszenie roli Iranu jako destabilizatora sytuacji na Bliskim Wschodzie i postawienie się potędze gospodarczej i wojskowej Chin. Gazeta pisze, że Rosja w zamian za przyznanie jej statusu supermocarstwa może pomóc USA w osiągnięciu wszystkich tych celów.

„Rozładowanie napięcia, rozegrane w podobny sposób, przyniesie toksyczne skutki: Ukrainę będzie trzeba podać Putinowi na tacy, związaną i oprawioną. Zdaniem analityków transakcja Putin-Trump w sprawie Ukrainy znosi kwestię statusu Krymu ze światowej agendy na okres do 20 lat, tak aby nie utrudniać uregulowania konfliktu wojennego w obwodach donieckim i ługańskim. Świat po cichu pogodzi się z rosyjską aneksją Krymu”, - ostrzega Financial Times wyjaśniając, że sankcje przeciwko Rosji zostaną zniesione.

Równocześnie ustępstwa te nie przyniosą Europie pokoju: „Szczytem idealizmu będzie myślenie, że pan Putin kiedykolwiek będzie uczciwym gwarantem stabilności na Ukrainie”, – kontynuuje gazeta.

Zdaniem wydania na Bliskim Wschodzie pewien kompromis z Putinem jest możliwy. Ani Waszyngton, ani Moskwa nie chcą nadmiernego wzmocnienia wpływów Iranu w Syrii, dlatego też nowa administracja może zgodzić się na utrzymanie się przy władzy Baszszara al-Asada i udział Rosji w charakterze młodszego partnera w kampanii przeciwko Państwu Islamskiemu.

Trump oferuje Putinowi pozbycie się statusu wyrzutka , ale nie precyzuje, czego chce w zamian. FT zauważa, że sam Trump w swoim bestsellerze „Art of the deal” pisze, że jest to słaba pozycja. Gazeta radzi mu przygotować się do męczących negocjacji w sprawie rozwiązywania światowych konfliktów.

6 stycznia wywiad USA oficjalnie nazwał prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina inicjatorem ataków cybernetycznych na system wyborczy w USA.

Następnie nowo wybrany prezydent USA Donald Trump uznał udział Rosji w cyberatakach na USA.

Trump nazwał działania władz USA w stosunku do Rosji polowaniem na czarownice. Polityk wyraził zdziwienie w związku tym, że nikt nie interesuje się zawartością zawirusowanych wiadomości e-mail. Wcześniej uznawał przypuszczenia o udziale Rosji w atakach cybernetycznych za „absurdalne”.

 

Praca w Polsce