piątek, 14 kwiecień 2017 15:32

Rosja celowo wbija klin między Polskę i Ukrainę – polscy eksperci

Rosja wykorzystuje dezinformację, aby zepsuć relacje polsko-ukraińskie.
Obecnie jest to główne zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej dla obu państw.

Taką opinię w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” wyrazili kierownicy Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia Ernest Wyciszkiewicz i Łukasz Adamski.

Podejrzanie wygląda fakt, że po ataku na polski konsulat w Łucku jako pierwsza zareagowała rosyjska prasa i zaczęła wysuwać swoje dziwaczne teorie dotyczące tego, co się stało. „Analizując konsekwencje zamachu w Łucku, musimy wziąć pod uwagę również inne incydenty, które – w zamierzeniu sprawców – miały wbijać klin między Polskę a Ukrainę”, - powiedział Adamski. „To było najpierw niszczenie ukraińskich obiektów w Polsce, następnie zniszczenie bardzo ważnego pomnika w Hucie Pieniackiej na Ukrainie, w Podkamieniu, we Lwowie, w Bykowni”.

W celu przeciwdziałania podobnym prowokacjom Adamski wzywa do bezwzględnego demaskowania takich incydentów, wtedy „efekt prowokacji będzie mniejszy, a więc mniejsze będzie ryzyko, że nastąpią kolejne”.

Również, zdaniem eksperta, ważne jest komunikowanie się z polską i ukraińską opinią publiczną, aby nie dochodziło do nieporozumień. Zdecydowana większość Ukraińców odnosi się przyjaźnie do Polaków. Poza tym, „odsetek Ukraińców, którzy z sympatia patrzą na Polskę i cenią polską kulturę jest paradoksalnie największy na Ukrainie zachodniej i środkowej, a znacznie mniejszy na wschodzie i południu tego kraju”.

„Kiedyś wykazałem na podstawie sondaży, że poziom sympatii do Bandery jest największy tam, gdzie i poziom sympatii do Polski - jakkolwiek to paradoksalnie brzmi. Ukraiński nacjonalizm obecnie nie ma ostrza antypolskiego”, — kontynuował Adamski.

„Bardzo ważne jest również komunikowanie się z ukraińską opinią publiczną. Trzeba wytłumaczyć, najlepiej będąc na miejscu w Kijowie, skąd się bierze polski stosunek do historii, dlaczego tak ważne jest rozwiązanie kwestii rzezi wołyńskiej, czyli uznanie odpowiedzialności UPA, dlaczego tak ważny jest dialog historyczny”, - powiedział Adamski.

 

Praca w Polsce