czwartek, 15 czerwiec 2017 18:31

Konsul Ukrainy w Gdańsku: Polska jest wygodna dla Ukraińców

Lew Zacharczyszyn uważa przy tym, że polski rząd powinien przeciwdziałać ksenofobii i antyukraińskim nastrojom.

Obywatele Ukrainy powinni pracować tam, gdzie chcą. Jeśli w Polsce będzie pozytywna atmosfera, będą tu pracować. Tak uważa wicemarszałek Senatu Polski. Według konsula generalnego Ukrainy w Gdańsku sąsiednia Polska jest „przyjazna dla Ukraińców”, ale rozwijają się tutaj „antyukraińskie narracje”.

We wtorek, 13 czerwca, na gdańskim lotnisku im. Lecha Wałęsy wylądował pierwszy od momentu zniesienia trybu wizowego dla podróżujących do UE obywateli Ukrainy samolot z Kijowa. Na pokładzie znajdowało się 150 pasażerów, a każdemu z nich lotnisko podarowało symboliczną pamiątkę.

Wicemarszałek Senatu Polski Bogdan Borusewicz, który brał udział w konferencji prasowej na lotnisku, powiedział, że zniesienie wiz jest „bardzo dobre, przede wszystkim dla Ukrainy i dla UE”. „Mocno wiąże ten kraj z unią, wzmacnia europejski kierunek na Ukrainie”, – zaznaczył, przekazuje bankier.pl.

Komentując obawy, że Ukraińcy mogą nie chcieć pracować w Polsce, podkreślił, że „powinni oni pracować tam, gdzie chcą, a nie tylko w Polsce”. Polityk dodał, że „jeśli w Polsce będzie dobra atmosfera, to będą tu pracować”.

„Przecież to nie jest tylko kwestia poziomu wynagrodzenia (…), jak będą czuć się bezpiecznie, to będą przyjeżdżać”, – dodał.

Wicemarszałek Senatu uważa też, że władze państwowe w Polsce „powinny przeciwdziałać ksenofobicznym nastrojom”. „Ale jak mają przeciwdziałać, jeśli ci, którzy rządzą, czyli PiS, te ksenofobiczne nastroje nakręcają”, – powiedział.

„Skupienie się tylko na tym, aby Ukraińców ściągnąć do Polski, po to, aby pracowali, a potem niech jadą sobie do domu, jest dość krótkowzroczne (…) powinniśmy stwarzać taką sytuację, aby zostawali, ściągali rodziny, wysyłali swoje dzieci do polskich szkół”, – powiedział Borusewicz. Wyraził również „obawy, że polski rząd o tym nie myśli”.

Konsul Ukrainy w Gdańsku Lew Zacharczyszyn podczas konferencji prasowej na lotnisku w Gdańsku powiedział, że „zniesienie obowiązku wizowego to dla nas wielkie święto, symboliczne (...) i jest ważnym elementem naszego kroku do przyszłości”.

Odpowiadając na pytanie o to, czy teraz Ukraińcy będą wyjeżdżać z Polski i jechać do krajów Europy Zachodniej, powiedział, że „Położona jest po sąsiedzku, ma wiele połączeń komunikacyjnych, jest bliska mentalnie i językowo, co ułatwia komunikację i podjęcie pracy”, – wyjaśnił. Konsul przyznał, że wyższe wynagrodzenie w niektórych krajach UE może mieć wpływ na decyzję Ukraińców o wyjeździe do innego państwa.

Lew Zacharczyszyn jest również zaniepokojony „narastaniem narracji antyukraińskiej w Polsce, niestety też na Pomorzu”. „To jest też pytanie do rządu polskiego, czy chce, żeby Ukraińcy przyjeżdżali i pracowali w Polsce, bo tylko polski biznes o tym bardzo wyraźnie mówi, że potrzebuje Ukraińców do pracy”, – powiedział konsul Ukrainy.

„To nie są uchodźcy ani emigranci, to są ludzie, którzy przyjeżdżają pracować, zarobić i wrócić do domu”, – podkreślił. „Jak państwo polskie stworzy komfortowe warunki dla tych ludzi, to na pewno oni będą wspierać polską gospodarkę" - powiedział. „Jest też pytanie, czy polskie państwo jest gotowe stworzyć takie warunki”, – dodał.

Kierownik gdańskiego lotniska im. Lecha Wałęsy Tomasz Klosowski poinformował, że obecnie lotnisko posiada tylko jedno połączenie z Ukrainą: Gdańsk-Kijów. Odbywające się dwa razy w tygodniu loty realizują tanie linie lotnicze WizzAir. „Samoloty na tej trasie wypełnione są w ponad 80 proc. czyli można powiedzieć, że latają prawie pełne”, – dodał. Klosowski poinformował, że obecnie trwają „negocjacje z różnymi liniami lotniczymi” w sprawie otwarcia nowych lotów na Ukrainę. Jest przekonany, że „z czasem pojawią się nowe połączenia między Polską i Ukrainą”. „Zniesienie wiz to kolejny mały krok do tego, aby wymiana pasażerska miedzy Polską i Ukrainą cały czas się rozwijała”. – podkreślił.

 

Praca w Polsce