poniedziałek, 19 czerwiec 2017 13:29

Dochodzenie w sprawie katastrofy smoleńskiej będzie prowadzone jeszcze rok, aby nie zajął się nim Putin - Polska

„Wyjaśnienie prawdziwych przyczyn katastrofy jest warunkiem niepodległości państwa polskiego, bo jeśli tego nie uczynimy, inni zrobią to za nas”.

Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej w Polsce będzie prowadzone jeszcze co najmniej rok, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii. Jak przekazało PAP, oświadczył o tym minister obrony narodowej Polski Antoni Macierewicz.

„Te badania potrwają jeszcze jakiś czas, potrwają jeszcze przynajmniej rok, aby można było przedstawić pełen materiał dowodowy”, — podkreślił minister.

Według Macierewicza, ten materiał powinien nie tylko zobrazować, jak przebiegała katastrofa, ale i uzasadnić analizę badaniami najlepszych instytutów na świecie.

Jego zdaniem, wyjaśnienia przyczyn tragedii jest warunkiem niepodległości Polski, w przeciwnym razie za obywateli państwa zrobi to jakiś inny kraj.

„Zrobi to pan Putin, pan Morozow, pani Anodina (Morozow i Anodina są członkami Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego W Moskwie - red.)”, — podsumował Macierewicz.

Przypomnijmy, że samolot Tu-154 z polskimi urzędnikami i parą prezydencką na pokładzie rozbił się pod Smoleńskiem w 2010 roku. Wcześniej informowaliśmy, że w trumnie generała Bronisława Kwiatkowskiego Rosjanie umieścili szczątki jeszcze 7 ciał, a w trumnie generała Włodzimierza Potasińskiego znaleziono szczątki ciał jeszcze 4 osób.

Podczas ponownego badania ciał ofiar smoleńskiej katastrofy lotniczej w trumnie stewardessy Natalii Januszko znaleziono szczątki 5 innych osób. W trumnie prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem w 2010 roku, znaleziono fragmenty ciał dwóch innych osób.

 

Praca w Polsce