sobota, 15 lipiec 2017 14:10

Komisja Europejska uważa, że rząd Polski przekroczył „czerwoną linię”

W przyszłym tygodniu Komisja Europejska prześledzi sytuację w ramach procedury praworządności w Polsce.

Jak przekazała agencja PAP, poinformowała o tym rzeczniczka Komisji Europejskiej Mina Andreewa.

„Komisja Europejska będzie dyskutowała na temat procedury praworządności, włączając w to wydarzenia, które obserwowaliśmy w ciągu ostatnich dwóch dni”, - oświadczyła Andreewa.

Dodała, że Komisja Europejska „z wielkim niepokojem” śledzi rozwój wydarzeń w Polsce.

Działania Komisji Europejskiej są uwarunkowane próbami zmiany przez obecną polską władzę kilku ustaw, które odnoszą się do sądownictwa .

Mowa między innymi o prawie dotyczącym Krajowej Rady Sądownictwa, którego nowelizacja przewiduje wygaszenie kadencji 15 jej członków. Przewiduje się, że w wyniku zmian nowi członkowie Rady zostaną wybrani przez Sejm, w którym większość ma partia „Prawo i Sprawiedliwość”(PiS), a nie środowisko sędziowskie, jak ma to miejsce obecnie. Zdaniem posłów opozycji kadencji członków Rady nie można wygasić ustawą zwykłą, bo wymagałoby to zmiany konstytucji.

Równocześnie nowelizacja ustawy o sądach powszechnych przewiduje zmianę zasady powoływania i odwoływania prezesów sądów przez zwiększenie uprawnień ministra sprawiedliwości.

Zaniepokojenie Komisji Europejskiej wywołuje również projekt ustawy o Sądzie Najwyższym, który przewiduje zmiany procedury wyboru i odwołania sędziów.

Przewodniczący „Europejskiej Partii Ludowej” w Parlamencie Europejskim Manfred Weber określił działania PiS mianem przekroczenia „czerwonej linii”.

Ostatnio rzecznik i sędzia Sądu Najwyższego Polski Michał Laskowski zaznaczył, że obecna polska władza poprzez uchwalenie odpowiednich ustaw chce zmienić aktualny ustrój w kraju. Jego zdaniem pośpiech, z jakim to robi, prawdopodobnie związany jest z tym, że władza stara się w okresie letnich wakacji i obniżonej aktywności politycznej w kraju, bez wcześniejszej konsultacji, szybko uchwalić korzystne dla PiS zmiany. Rzecznik Sądu Najwyższego jest przekonany, że zmiany te są wywołane chęcią władzy do szybkiej zmiany obecnego składu sądu wraz z jego przewodniczącym, ponieważ decyzje sądu „nie odpowiadają władzom”.

Jak informowaliśmy wcześniej, zmiany wprowadzone przez władzę do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym Polski pod koniec 2015 roku doprowadziły do oskarżeń ze strony opozycji i organizacji sędziowskich o próbę podporządkowania sobie przez PiS sądów, a w konsekwencji do kryzysu politycznego w kraju. Swoje zastrzeżenia do tej ustawy przedstawiła wtedy Komisja Europejska, a także Komisja Wenecka. Polska władza odpowiedziała Brukseli, że jest to wewnętrzna sprawa Polski, a Komisji Weneckiej, że jej zalecenia nie są wiążące.

 

Praca w Polsce