sobota, 15 lipiec 2017 15:46

Znany polski antysemita atakuje śp. metropolitę lwowskiego Andrzeja Szeptyckiego i wzywa do odbicia Lwowa i Wilna

Znany ze swoich obsesji wobec Żydów, Ukraińców i Muzułmanów, były duszpasterz Jacek Międlar wystąpił z szowinistycznym przemówieniem.

Były duchowny Zgromadzenia Księży Misjonarzy, działacz skrajnie nacjonalistycznego ugrupowania Wielkiej Polski Niepodległej Jacek Międlar bezpardonowo zaatakował w swoim wystąpieniu metropolię Andrzeja Szeptyckiego. Podczas marszu we Wrocławiu 12 lipca zorganizowanego dla uczczenia ofiar rzeźni wołyńskiej, posługując się mową nienawiści wygłosił on płomienne przemówienie nasycone antysemityzmem i szowinizmem wobec Ukraińców. Nie omieszkał przy okazji upamiętnienia ofiar wołyńskich zaatakować śp. arcybiskupa Andrzeja Szeptyckiego.

 „Andrzej Szeptycki bojówkom UPA udzielał wsparcia oddelegowując do nich kapelanów, którzy przed przeprowadzoną akcją, banderowcom odprawiali Msze Święte, a na jej zakończenie święcili topory, siekiery, widły, noże i inne atrybuty służące do bezgrzesznego mordowania Polaków”, – głośno oświadczył aktywista.

W swoim przemówieniu Międlar kilka razy atakował Polski Episkopat oraz Kościół Greckokatolicki zarzucając im bierność i aprobatę banderyzmu.

Nie zabrakło gróźb pod adresem Ukraińców, którzy z różnych powodów związali swoją przyszłość z Polską.

„Domagamy się ekspiacji, pokuty osobistej i etnicznej Ukraińców za mordy jakich dokonali na Polakach. Domagamy się przeprosin niemalże na kolanach, za to co uczynili gloryfikowani przez nich przodkowie na naszych dziadkach i babciach. W innym wypadku, nie powinno być miejsca dla nich w ojczyźnie i nie powinno być mowy o jakichkolwiek sojuszach”.

Podczas wystąpienia rozlegały się okrzyki niemające nic wspólnego z obchodzoną 74. Rocznicą Wołyńską, a wyjątkowo złowrogo zabrzmiał slogan „od kolebki aż po grób - polskie Wilno, polski Lwów”.

MS
2_l97q9ODN8

 

Praca w Polsce