poniedziałek, 17 lipiec 2017 17:20

Polski kanał telewizyjny wywołał w sieciach społecznościowych ataki na polską dziennikarkę w Brukseli

Brukselska dziennikarka Dorota Bawołek dostała obraźliwe i zawierające groźby wiadomości na portalach społecznościowych po tym, jak kontrolowany przez polskie władze kanał telewizyjny oświadczył, że zadawała ona politycznie umotywowane pytania w siedzibie Komisji Europejskiej w celu "zaszkodzenia Polsce".


Jak informuje Euractiv, na nadzwyczajnej konferencji prasowej Komisji Europejskiej 13 lipca Bawołek, brukselska korespondentka telewizji Polsat, zwróciła się z pytaniem o reakcję na spadek poziomu demokracji w Polsce.

Tego dnia polska partia rządząca "Prawo i Sprawiedliwość" (PiS) opublikowała projekt ustawy, w którym przewiduje się, że obecni sędziowie Sądu Najwyższego będą zmuszeni do przejścia na emeryturę za wyjątkiem tych, którzy zostali wyznaczeni przez ministra sprawiedliwości, również odpowiedzialnego za selekcję kandydatów.

Ponieważ Bawołek nie otrzymała odpowiedzi, zadała następne pytanie, wyrażając zdziwienie z racji tego, że w tym dniu przedstawiciele UE chcieli mówić o Wielkiej Brytanii, kraju, który opuszcza Unię, a nie o Polsce, kraju członkowskim UE, który być może, jeśli nie będzie się komentować takich rzeczy, również opuści UE.

Kontrolowany przez polskie władze kanał telewizyjny TVP, który stał się megafonem PiS-u, opublikował wideo, w którym nazwał pytanie Bawołek "prowokacją", dodając, że Komisja "nie połknęła przynęty".

Kanał transmitował komentarz Dominika Zdorta, przedstawionego jako "publicystę", który powiedział, że takie pytania są czysto polityczne. Według niego Bawołek próbowała manipulować Komisją, a standardy zawodowe Polsatu stały się nie do zaakceptowania.

Publikacja TVP wywołała setki postów na Twitterze, w których korespondentkę Polsatu oznaczano hashtagiem oraz nazywano ją "donosicielem", "antypolskim manipulatorem", "głupią", "neomarksistowską" i "prostytutką".

W polskich sieciach społecznościowych pojawiło się wiele wiadomości z wezwaniami do zakazania Polsatu, a nawet "utworzenia listy zdrajców".

Przypominamy, że w Polsce odbyły się akcje protestacyjne skierowana przeciwko kontrowersyjnej reformie ustroju, proponowanej przez partię rządzącą "Prawo i Sprawiedliwość".

Wcześniej Rada Europy skrytykowała nową polską ustawę o kontroli nad sędziami.

 

Praca w Polsce