niedziela, 13 sierpień 2017 14:15

Na festiwal w Polsce zlecieli się właściciele An-2 z całej Europy

Najstarszy samolot ma już 60 lat.

Właściciele legendarnych samolotów An-2 są zlecieli z całej Europy do Mielca na festiwal fanów tych niezbyt szybkich, ale pracowitych maszyn, które przez wiele lat produkowano i doskonalono w Kijowie. Jak poinformowano w programie TSN.19:30, Ukraina zaprezentowała także swój samolot.

Wśród gości wydarzenia znaleźli się Niemcy, Słowacy, Polacy, Litwini, Ukraińcy. Najstarszy samolot przyleciał z Niemiec – ma on 60 lat, a najnowszy i najmocniejszy z Ukrainy – to An-2-100. Największą uwagę zwraca się właśnie na ukraiński An-2 z silnikiem turbośmigłowym. Technicy otwierają maski, a zagraniczni piloci oglądają je, dotykają i robią zdjęcia. Po kontroli odbył się pokazowy lot: półtora razy mocniejszy od pozostałych ukraiński samolot An-2 szybko nabiera wysokości.

Podobne spotkania miłośnicy An-2 przeprowadzają corocznie w różnych zakątkach Europy. Najważniejsze wydarzenie to moment, kiedy wszystkie samoloty wznoszą się w powietrze. Powoli, z powagą samoloty kilkakrotnie przelatują nad miastem. An-2 w tym roku kończy 70 lat. To miliony przewiezionych pasażerów, dziesiątki milionów ton ładunków, dziś jednak samoloty te są kupowane nie dla zysku, a dla duszy. „Kochamy go za to, że jest to prawdziwy samolot. Ponieważ teraz już nie jesteśmy pilotami, a naciskamy na przycisk. A tu trzymasz ster, wiesz, dokąd lecisz, po co lecisz" - mówi Litwin Vitovas Marginavicus.

Ukraińscy piloci po raz pierwszy biorą udział w takim spotkaniu. Serhij Tarasiuk całe życie latał na „Anteuszach” i „Rusłanach”, ale szczególnym uczuciem darzy An-2, ponieważ na takim po raz pierwszy wystartował samodzielnie w 1975 roku. Podoba mu się na festiwalu miłośników An-2. „Panuje bardzo miła atmosfera, odnosi się wrażenie, że znamy się całe życie”, – przyznał pilot testowy państwowego przedsiębiorstwa „Antonow”.

 

Praca w Polsce