piątek, 10 listopad 2017 12:18

Zakaz wjazdu Wjatrowycza do Polski póki co nie został potwierdzony

Póki co nie ma oficjalnego potwierdzenia zakazu wjazdu kierownika Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyra Wjatrowycza do Polski.

Korespondent „Ukrinformu” został o tym poinformowany przez ambasadora Ukrainy w Polsce Andrija Deszczycię.

„Nie mamy oficjalnego potwierdzenia, że kierownikowi Instytutu Pamięci Narodowej Ukrainy zabroniono wjazdu do Polski”, – powiedział Deszczycia.

Dodał, że ukraińscy dyplomaci starają się wyjaśnić tę kwestię.

Inne źródło nieoficjalnie powiedziało agencji, że póki co informacje dotyczące zakazu wjazdu Wjatrowycza do Polski nie zostały potwierdzone.

Jak poinformowało Polskie Radio, minister spraw zagranicznych RP Witold Waszczykowski nie odpowiedział na pytanie dziennikarzy, co do ewentualnego zakazu wjazdu do Polski dla przewodniczącego ukraińskiego IPN.

W czwartek wieczorem w Sejmie RP na pytanie dziennikarzy czy rzeczywiście zakazano Wjatrowyczowi wjazdu do Polski, szef polskiej dyplomacji odpowiedział:

"na razie nie komentujemy, nie podajemy żadnych nazwisk".

Polskie wydanie „Dziennik”, powołując się na źródła, poinformowało, że kierownikowi Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyrowi Wjatrowyczowi zakazano wjazdu do Polski.

Sam Wołodymyr Wjatrowycz w komentarzu dla „Europejskiej Prawdy” oświadczył, że nie dostał oficjalnego zawiadomienia o zakazie wjazdu do Polski. Poinformował on także na swej stronie na Facebooku, że uważa on za presję ze strony Polski, informacje o możliwym zakazie jego wjazdu do kraju.

"Przyjaciele starają się wspierać w sytuacji z Polską i mówią o ewentualnym zakazie wjazdu: »to jeszcze niepotwierdzona oficjalnie informacje«. Czy nie jest jasne, że sam fakt rozpowszechniania takich informacji (z udziałem ministra spraw zagranicznych!) też jest narzędziem nacisku i szantażu strony ukraińskiej?" - napisał.

"Dlatego z punktu widzenia ukraińskich (a nie moich prywatnych) interesów, fakt oficjalnego potwierdzenia zakazu lub jego brak nie jest aż tak ważne. Tym bardziej, że o zakazie mogą ogłosić tylko w momencie próby wjazdu do Polski, a do tego celowo zostawić sytuację nieokreśloną", - zaznaczył Wjatrowycz.

 

Praca w Polsce