sobota, 11 listopad 2017 12:14

Ultraprawicowcy zbierają się w Warszawie na marsz pod hasłem „My chcemy Boga”

Faszyści i inni skrajni ekstremiści zbierają się w Warszawie, aby wziąć udział w sobotnim marszu, który jest jednym z największych tego typu wydarzeń w Europie.

Jak informuje Associated Press, w ostatnich latach do marszu, który zaplanowano na 11 listopada, w Narodowe Święto Niepodległości, przyłączało się kilkadziesiąt tysięcy uczestników.

Ekstremiści ze Szwecji, Węgier, Słowacji i innych krajów dołączają do polskich nacjonalistów w publicznym prezentowaniu poglądów ksenofobicznych i rasistowskich. W 2009 roku, kiedy pierwszy raz zorganizowano ten marsz, skala wydarzenia była o wiele mniejsza.

Hasło dzisiejszego wydarzenia brzmi „My chcemy Boga”. Są to słowa ze starej polskiej pieśni religijnej, którą prezydent USA Donald Trump cytował w lipcu podczas wizyty w Warszawie.

Trump chwalił Polskę za to, że jest „krajem broniącym cywilizacji zachodniej”.

Socjolog Rafał Pankowski, zastępca redaktora naczelnego magazynu „Nigdy Więcej”, mówi, że pomimo odwołania do Boga, marszu nie należy traktować jako zainspirowanego przekonaniami religijnymi.

„Wiemy, że Donald Trump nie jest zbyt religijny i sądzę, że większość organizatorów marszu również nie jest zbyt religijna”, - powiedział. „Ale traktują oni chrześcijaństwo jako swoisty marker identyfikacji, który polega głównie na tym, aby być prezentować postawę antyislamską”.

Dodał, że warszawski marsz przybrał takie rozmiary, że może zostać największym na świecie zgromadzeniem prawicowych ekstremistów.

W gronie organizatorów marszu znalazł się Obóz Narodowo-Radykalny, Ruch Narodowy i Młodzież Wszechpolska - radykalne grupy, które doszukują się swoich korzeni w antysemickich ugrupowaniach, które działały przed II wojną światową.

Poinformowano, że wczoraj na konferencji w Warszawie nawet planował wystąpić Amerykanin Richard Spencer, znany zwolennik ideologii wyższości białych nad kolorowymi, jednak polski rząd powiedział, że nie jest on mile widziany w kraju.

Marsz rozpocznie się o godz. 15 na rondzie Dmowskiego, następnie jego uczestnicy przejdą Al. Jerozolimskimi, mostem Poniatowskiego, Wałem Miedzeszyńskim, Wybrzeżem Szczecińskim i ul. Siwca na błonia stadionu PGE Narodowy, gdzie zakończy się ok. godz. 19.

 

Praca w Polsce