poniedziałek, 20 listopad 2017 18:21

IPN nie może wskazywać Ukrainie, jakich ma wybierać bohaterów, ale nie może też milczeć wobec zbrodni UON-UPA – szef IPN

Polska nie może wskazywać Kijowowi, jakich ma wybierać bohaterów, ale nie może też milczeć w sprawie zbrodni UPA dokonanych na Polakach na Wołyniu.

Oświadczył o tym w wywiadzie dla wPolityce szef Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek.

„IPN nie może wskazywać narodowi ukraińskiemu, jakich ma sobie wybrać bohaterów, ale nie może też milczeć wobec zbrodni na Polakach popełnianych przez UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej”, - powiedział Szarek.

Zdaniem Jarosława Szarka, Stepan Bandera, który podczas tragicznych wydarzeń na Wołyniu w 1943 roku przebywał w niemieckim obozie koncentracyjnym, też ponosi odpowiedzialność za te wydarzenia.

„Przywódca zawsze ponosi polityczną odpowiedzialność za działalność podwładnych. Mogę podać przykłady polityków, którzy stali na czele państw totalitarnych i nie zamordowali ani jednej osoby”, - powiedział Szarek.

Równocześnie Szarek uważa, że Ukraińców i Polaków mogą łączyć inni bohaterzy, na przykład Symon Petlura lub generał Marko Bezruczko, który bronił Zamościa przed bolszewikami.

Ponadto za temat, który może łączyć oba narody, Szarek uważa Wielki Głód na Ukrainie, podziemnaą działalność kościoła katolickiego, posługę polskich kapłanów wśród Ukraińców, kontakty działaczy antykomunistycznych w latach siedemdziesiątych XX wieku.

Szarek dodał, że pomimo różnic, szanse na dialog między Polską i Ukrainą istnieją. Na przykład, w zakresie wymiany dokumentami archiwalnymi.

 

Praca w Polsce