poniedziałek, 04 grudzień 2017 14:40

W pobliżu Wrocławia okradający bankomat mężczyzna strzelał z Kałasznikowa do funkcjonariuszy

Trzech policjantów zostało rannych, czwarty z nich oraz napastnik zginęli.

Jeden napastnik został zastrzelony, drugi – zatrzymany.

Jeden funkcjonariusz zginął, a trzech zostało rannych w wyniku strzelaniny z bandytami, którzy próbowali ukraść pieniądze z bankomatu w miejscowości Wisznia Miała w pobliżu trasy Poznań-Wrocław. Podczas strzelaniny jeden ze złodziei został zastrzelony, a drugi – zatrzymany, pisze TVN24.

Jak podkreślono, do strzelaniny między złodziejami a policją doszło w środę 3 grudnia w nocy, około północy. Według nieoficjalnych informacji RMF FM stróże prawa przez długi czas prowadzili dochodzenie w sprawie okradania bankomatów w okolicy i postanowili urządzić zasadzkę w pobliżu jednego z nich. Po jakimś czasie policja faktycznie zauważyła dwóch przestępców, którzy próbowali przedostać się do pomieszczenia z bankomatem.

Gdy jeden ze złodziei, 42-letni mieszkaniec województwa wielkopolskiego, zauważył policjantów, zaczął strzelać z automatu. Pierwsze strzały trafiły w specjalną osłonę funkcjonariusza jednostki antyterrorystycznej, który osłaniał kolegów. Siła strzału była tak silna, że policjant się przewrócił. Śledczy, którzy szli za nim, chroniąc się kulami, trafili pod ostrzał i zostali ranni. Jeden z nich zmarł wskutek rany w szyi, trzej inni zostali przewiezieni do szpitala. Ich życiu nic nie zagraża.

Antyterroryści odpowiedzieli ogniem i zastrzelili napastnika, który rozpoczął strzelaninę. Drugiego sprawcę policja zatrzymała. Na miejscu pracuje lokalna prokuratura i policja. Rodzinie zmarłego policjanta udziela się pomocy psychologicznej.

 

Praca w Polsce