sobota, 11 marzec 2017 12:06

Białoruś znowu balansuje pomiędzy Rosją i Unią Europejską - FORUM POLITYKI WSCHODNIEJ

Dla rosyjskich decydentów politycznych Białoruś nabiera coraz większego znaczenia geopolitycznego i strategicznego – utrata przez Moskwę choćby części wpływów na to państwo oznaczać będzie „odepchnięcie” Rosji na wschód oraz ograniczenie jej możliwości oddziaływania na sytuację w Europie Środkowo – Wschodniej, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa międzynarodowego.

W najbliższych miesiącach reżim Aleksandra Łukaszenki może stanąć przed najtrudniejszą próbą politycznej wytrzymałości w historii sprawowania władzy – gospodarkę białoruską trawi permanentny kryzys, a stosunki z Rosją, energetycznym i ekonomicznym mecenasem Mińska, są złe i wszystko wskazuje na to, że będą się jeszcze pogarszać. Sporne kwestie to przede wszystkim: dostawy i tranzyt z Rosji surowców energetycznych po korzystnych dla Mińska cenach, rosyjskie plany ulokowania pod Bobrujskiem bazy lotnictwa wojskowego, kształt Kodeksu celnego Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. Do tego dochodzi jeszcze kwestia wspólnych manewrów wojskowych „Zapad – 2017” - Moskwa planuje wwieźć na terytorium Białorusi ogromne ilości wojska i sprzętu, co wzbudza poważne zastrzeżenia i obawy zarówno po stronie oficjalnych władz, jak i opozycji.

Zniesienie w lutym 2016 r. przez Radę UE sankcji wobec Białorusi odblokowało możliwość prowadzenia przez Mińsk polityki balansowania pomiędzy Unią i Rosją. Obecnie można zaobserwować rewitalizację relacji (przede wszystkim w wymiarze gospodarczym) m.in. z Niemcami, Austrią i Polską. Jednak sprawdzona w przeszłości taktyka Aleksandra Łukaszenki, polegająca na „flirtowaniu” z Zachodem podczas kryzysów w stosunkach z Moskwą, tym razem może nie przynieść pożądanych rezultatów. Kreml zmienia polityczny kurs wobec władz w Mińsku – chce nie tylko utrzymać swoje wpływy na Białorusi na dotychczasowym poziomie, lecz świadomie podejmuje próbę ich rozszerzenia, by ugruntować swoją pozycję strategiczną w Europie Środkowo – Wschodniej. Posługując się pojęciem spopularyzowanym przez Zbigniewa Brzezińskiego, Białoruś posiadła, z punktu widzenia rosyjskich interesów, wszystkie cechy „sworznia geopolitycznego”, co w kontekście sytuacji na Ukrainie – ostry konflikt pomiędzy Moskwą i Kijowem ogranicza rosyjską politykę w regionie – sprawia, że kraj ten zyskuje na znaczeniu strategicznym.

Zagrożeniem dla wpływów rosyjskich na Białorusi nie są obecnie intencje polityczne ekipy Aleksandra Łukaszenki, ale realna możliwość destabilizacji sytuacji społeczno – politycznej w tym państwie wskutek fatalnej kondycji gospodarki, które to zjawisko może wymknąć się spod kontroli władz. Ostatnie demonstracje, wywoływane wprowadzeniem „dekretu o zapobieganiu społecznemu pasożytnictwu” mogą zradykalizować nastroje społeczne w związku z pogarszającym się poziomem życia, a to byłoby niebezpieczne dla wewnętrznego status quo na Białorusi. Prawdopodobnie mogłoby to skutkować wzrostem wpływów Zachodu oraz wymusić na reżimie przyzwolenie na uruchomienie procesów liberalizujących system gospodarczy, a to zagroziłoby rosyjskim interesom.

 

opracował: R. Foks


Materiał pochodzi z publikacji FORUM POLITYKI WSCHODNIEJ


Wyrażone opinie i wnioski w dziale Publicystyka, przekazują poglądy samych autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji.

 

Praca w Polsce