poniedziałek, 17 kwiecień 2017 05:29

Tydzień 10-14 kwietnia w gospodarce Ukrainy

Dymisja prezes Narodowego Banku Ukrainy, wzrost korupcji, pozytywne ustawy i oczekiwanie na aktywność.

Główną wiadomością ostatniego przed Wielkanocą tygodnia w ukraińskiej gospodarce stała się dymisja prezes Narodowego Banku Ukrainy Wałeriji Hontarewej. To, o czym nieoficjalnie mówiono zarówno wśród władz, jak i w sferze biznesowej przez ponad miesiąc, zostało oficjalne potwierdzone w poniedziałek 10 kwietnia – Wałerija Hontarewa poinformowała na konferencji prasowej, że dostarczyła prezydentowi Ukrainy oświadczenie o rezygnacji ze stanowiska.

Zgodnie z ustaleniami z międzynarodowymi organizacjami finansowymi i czasem poświęconym na realizację procedur związanych z ponownym wyznaczeniem, nowy prezes Narodowego Banku Ukrainy powinien zostać wskazany w ciągu miesiąca – do 10 maja. Pytanie o to, kto nim będzie, na razie pozostaje otwarte. Media i kręgi ekspertów omawiają różne kandydatury. Natomiast główny ukraiński kredytodawca, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, uważa, że ważne jest, by prezesem narodowego banku mianować niezależnego specjalistę, który będzie w stanie kontynuować reformy po zwolnieniu Wałeriji Hontarewej. Właśnie takie oświadczenie wygłosił 11 kwietnia stały przedstawiciel MFW na Ukrainie Jerome Vacher. Charakteryzując pracę Hontarewej na obecnym stanowisku, Jerome Vacher podkreślił, że należy ją chwalić za postępy we wzmacnianiu NBU jako profesjonalnej i niezależnej instytucji, oczyszczaniu systemu bankowego i ostrożnemu zarządzaniu polityką pieniężno-kredytową, a także za osiągnięcia w zmniejszaniu inflacji i przywracaniu rezerw walutowych. Co prawda z tą oceną nie zgadzają się niektórzy ukraińscy deputowani – na przykład międzyfrakcyjne stowarzyszenie "Deputacka Kontrola" nalega na przeprowadzenie niezależnego śledztwa w sprawie działalności prezes NBU z udziałem amerykańskiej agencji detektywistycznej Kroll. Zdaniem deputowanych, w czasie pracy Hontarewej w wyniku nieprzewidzianych działań regulatora i głośnych likwidacji banków na Ukrainie znacznie pogorszył się klimat biznesowy i system bankowy, a ukraińskie organy ścigania nie będą w stanie przeprowadzić obiektywnego i wszechstronnego śledztwa. Przypominamy, że w zeszłym tygodniu dyrektor Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy Artem Sytnyk podzielił się szczegółami sprawy, w ramach której odbyły się rewizje w NBU, dotyczące wielomilionowego refinansowania ukraińskich banków, którego duża część trafiła poza granice Ukrainy. Co prawda na konferencji prasowej sama Wałerija Hontarewa nazwała tę sprawę "bezpodstawnymi insynuacjami", zapewniając, że podczas pracy jej zespołu koszty refinansowania banków nie mogły trafiać za granicę, a niezwrócone pożyczki refinansowania przyznawano już od 2008 roku bez odpowiedniego zabezpieczenia.

Podsumowując prawie trzyletnią pracę Wałeriji Hontarewej na stanowisku prezes NBU, eksperci i media wyróżniają pozytywy i negatywy jej działalności mniej więcej po równo. Do sukcesów zalicza się bezkompromisowe oczyszczanie sektora bankowego z zagrożonych banków, w wyniku czego liczba pracujących ukraińskich banków zmniejszyła się ponad dwukrotnie, bezbolesną dla rynku nacjonalizację największego, najbardziej innowacyjnego i najbardziej problematycznego banku (Privatbanku), rezygnację ze stałego kursu hrywny, zmuszenie bankierów do przedstawienia ostatecznych właścicieli ukraińskich banków, nawiązanie współpracy z MFW i wewnętrzną optymalizację pracy NBU. Wśród negatywów wymienia się znaczną dewaluację hrywny, gdy jej kurs w stosunku do dolara spadł z 12 do 40 hrywien, stabilizując się w końcu na poziomie 27 hrywien, nadto stanowcze ograniczenia administracyjne na rynku walutowym, niewłaściwy nadzór bankowy podczas oczyszczania sektora bankowego, co właśnie dało problematycznym bankom możliwość wyprowadzania środków, a także bezprecedensową emisję hrywny, która była potrzebna także do zrekompensowania strat inwestorów wskutek wycofywania się banków z rynku.

Jak by nie było, Wałerija Hontarewa wybrała dobry moment na dymisję – oczyszczanie sektora bankowego jest praktycznie zakończone, w marcu odnotowano znaczny wzrost depozytów (3,4%), w lutym – wzrost aktywów banków o 2,4%, a stopa dyskontowa w zeszłym tygodniu została obniżona do najniższego od początku kryzysu w 2014 r. poziomu 13% w skali roku. Również na oświadczenie o dymisji prezes NBU rynek walutowy nie zareagował tak, jak zwykle na takie wydarzenia – kurs hrywny w stosunku do dolara na międzybankowym rynku walutowym w zeszłym tygodniu odnotowano na poziomie 26,99, a na rynku gotówkowym spadł on średnio do 26,5 za dolara.

Druga pod względem znaczenia dla rynku i klimatu inwestycyjnego Ukrainy wiadomość była negatywna. Firma Ernst&Young opublikowała wyniki globalnego badania EY Fraud Survey, zgodnie z którym Ukraina znalazła się na pierwszym miejscu pod względem rozprzestrzeniania się korupcji wśród 41 krajów Europy, Bliskiego Wschodu, Afryki i Indii. Oznacza to, że w ciągu ostatnich dwóch lat na Ukrainie znacznie pogorszyła się sytuacja z korupcją, ponieważ na podstawie wyników tego samego badania z 2015 roku Ukraina była siódmym wśród najbardziej skorumpowanych krajów. W 2017 roku liczba respondentów, którzy uważają, że łapówkarstwo i korupcja są w kraju szeroko rozpowszechnione, wyniosła 88%. W podsumowaniu badania stwierdzono, że brak wzrostu gospodarczego i poprawy klimatu biznesowego na Ukrainie w połączeniu z brakiem skutecznego systemu kar może zachęcić biznesmenów do naruszania norm etycznych. "By pomóc firmom przetrwać, przynajmniej 37% respondentów jest gotowych zaproponować pieniężne wynagrodzenie w zamian za zawarcie lub przedłużenie umowy", – napisano w komunikacie prasowym, sformułowanym na podstawie wyników badania. Według Ernst&Young, by poprawić sytuację na Ukrainie, należy znacznie wzmocnić środki walki z korupcją, czego ważnymi składowymi powinny stać się: niezależność sądownictwa, unikanie konfliktów interesów i przejrzystość praktyk zarządu korporacyjnego w sektorze publicznym. "Wezwania do etycznego postępowania ze strony kierownictwa mogą nie wystarczyć. Potrzebne są konkretne działania i pokazowe przykłady osobistej odpowiedzialności na najwyższym poziomie", – podkreśla firma.

W zeszłym tygodniu na Ukrainie pojawiły się jednak również pozytywne wieści. Dwie z nich zapewniła Rada Najwyższa, która 13 kwietnia przyjęła ustawę o rynku energii elektrycznej na Ukrainie. Ustawa ta wprowadza na rynku energii elektrycznej normy trzeciego pakietu energetycznego UE, dotyczące także podziału firm pod względem obszarów dystrybucji i przesyłu energii elektrycznej, pozwala konsumentom na wybór dostawcy energii elektrycznej i uznaje za pełnoprawnych uczestników rynku podmioty gospodarcze mogące odsprzedawać prąd. Kolejnym pozytywnym prawem stały się zmiany w przepisach dotyczących poprawy warunków działalności budowlanej, przewidujące zmniejszenie liczby uzgodnień i ekspertyz przy prowadzeniu prac budowlanych. Następnym pozytywem stały się wyniki ankiety, którą w pierwszym kwartale przeprowadził wśród ukraińskich firm Narodowy Bank Ukrainy. Zgodnie z nimi ukraińskie przedsiębiorstwa znacznie poprawiły swoje oczekiwania wobec ożywienia aktywności biznesowej na Ukrainie. Między innymi ukraińscy producenci poprawili swoje prognozy całkowitej wielkości sprzedaży produktów i finansowo-ekonomicznego statusu przedsiębiorstw. Wznowiono także oczekiwania dotyczące zwiększenia liczby pracowników. Co więcej, w pierwszym kwartale 2017 roku Ukraina eksportowała 9 razy więcej cukru niż w okresie od stycznia do marca 2016 roku, czyli 267,4 tys. ton.


Wasyl Sydorowicz

 

Praca w Polsce