niedziela, 03 wrzesień 2017 21:09

Tydzień 28 sierpnia - 1 września w gospodarce Ukrainy

Wzrost rankingów, wypłaty dla wierzycieli, sukcesy firm i kryzys samochodowo-gazowy.
Zazwyczaj niezbyt obfitująca w wydarzenia z uwagi na sezon wakacyjny druga połowa sierpnia w gospodarce Ukrainy po raz kolejny potwierdziła, że brak ingerencji państwa w gospodarkę jak nigdy przyczynia się do jej zrównoważonego, pozytywnego rozwoju. Świadectwem tego było zwiększenie międzynarodowych rankingów kredytowych Ukrainy, pozytywne informacje o rozwoju ukraińskich firm i zwiększeniu ich wkładów kapitałowych, a także zniesienie ograniczeń finansowych operacji walutowych. Jedyną negatywną wiadomością sierpnia stała się napięta sytuacja na rynku gazu samochodowego.

Międzynarodowe rankingi kredytowe Ukrainy zostały zrewidowane 26 sierpnia Właśnie tego dnia agencja ratingowa Moody's Investor Service zwiększyła rating kredytowy Ukrainy o jeden stopień – z Саа3 do Саа2, a także zmieniła jego prognozę ze stabilnej na pozytywną. W komunikacie agencji zaznaczono, że głównymi czynnikami poprawy rankingu stały się ogólny wpływ ukraińskich reform strukturalnych, które mogą pomóc ukraińskiemu rządowi poradzić sobie z długami, a także poprawa pozycji kraju na rynkach zewnętrznych. Analitycy agencji zauważyli, że pozytywna prognoza w rankingu odzwierciedla dobre tempo reform, które w przypadku jego zachowania doprowadzi do poprawy wiarygodności wewnętrznego i zewnętrznego zadłużenia Ukrainy. "To tempo reform będzie także sprzyjać odzyskiwaniu dostępu Ukrainy do światowych rynków kapitałowych i ułatwi drogę do refinansowania dużych wypłat zadłużenia zagranicznego, które rozpoczną się w 2019 roku", – napisano w komunikacie. Analitycy podkreślili jednak, że wzrost ratingu Ukrainy mógł być większy, przeszkadza w tym jednak ciężar wypłat zagranicznych długów.

Jakkolwiek by jednak nie było, Ukraina jest w stanie wypełniać swoje zobowiązania związane z długami. Pisaliśmy już o pomyślnej spłacie części zadłużenia wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości 450 milionów dolarów na początku sierpnia, co zupełnie nie wpłynęło na kurs krajowej waluty. W ubiegłym tygodniu ukraińskie Ministerstwo Finansów poinformowało, że Ukrainazgodnie z harmonogramem, czyli 1 września 2017 roku, wypłaciła dochód z wypuszczonych w ramachzwiązanej z długami zrestrukturyzowanej operacji euroobligacji na łączną kwotę 505 milionów dolarów. Tej operacji rynek też praktycznie nie zauważył, co świadczy o tym, że stabilność finansowa na Ukrainie pozostaje zachowana. Kolejnym jej potwierdzeniem stało się uchwalone przed Dniem Niepodległości (24 sierpnia) orzeczenie Narodowego Banku Ukrainy w sprawie zniesienia wszelkich ograniczeń wypłacania walut z rachunków bankowych ukraińskich osób fizycznych. Limity te zostały wprowadzone w ramach działań antykryzysowych przeciwko szybkiej deprecjacji hrywny w 2014 roku i były ostatnim ograniczeniem, które do tej pory utrzymywał NBU (na poziomie równowartości 250 tysięcy hrywien dziennie). Komentując swoje orzeczenie, NBU zauważył, że uważa za potrzebne całkowite zniesienie tego ograniczenia, "biorąc pod uwagę znaczną poprawę płynności systemu bankowego, jeśli chodzi o walutę obcą, a także stabilizację na rynku walutowym".

Jeśli natomiast chodzi o uzyskanie kolejnej transzy kredytu Międzynarodowego Funduszu Walutowego, to na tle pozytywnego rozwoju ukraińskiej gospodarki nie ma ono już wyjątkowego znaczenia i nie oczekuje się go ani na Ukrainie, ani poza jej granicami. Analitycy banku inwestycyjnego Morgan Stanley wyrazili przypuszczenie, że kolejna transza MFW trafi na Ukrainę do końca 2017 roku i przypomnieli, że dla MFW wprowadzenie reformy ziemskiej już nie jest kwestią zasadniczą, kluczowymi warunkami przyznania kredytu pozostaje jednak wprowadzenie reformy emerytalnej już tegorocznej jesieni, prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych, podejmowanie działań antykorupcyjnych oraz zaplanowany na październik wzrost taryf na gaz. Tymczasem NBU jest w tym temacie jeszcze mniej optymistyczny. Źródło agencji "Klub Finansowy" w NBU szczerze stwierdziło, że "nie ma pewności, czy transza pojawi się w tym roku". Niemniej jednak Fundusz przygotowuje się do ewentualnego kredytu – jak podają te same źródła, we wrześniu i październiku na Ukrainę przyjadą trzy techniczne misje MFW, które będą pracować już od 4 września. Zajmą się one badaniem stanu reformy emerytalnej i przygotowaniem projektu budżetu państwa na rok 2018.

Pozytywne tendencje rozwoju ukraińskiej gospodarki potwierdzają wyniki ukraińskich firm. Według danych Państwowej Służby Statystyki Ukrainy w pierwszej połowie 2017 roku wyniki finansowe działalności dużych i średnich przedsiębiorstw Ukrainy przed opodatkowaniem wzrosły w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku prawie trzykrotnie – 2,95 razy, czyli z 63 do 186 miliardów hrywien. Wzrost nastąpił nie tylko z powodu zwiększenia całkowitego dochodu, którego wskaźnik w tym okresie podniósł się o 44,2% – do 270 miliardów hrywien – ale też dzięki redukcji strat, które zmniejszyły się o 32,6% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku – do 83,7 mld hrywien. Udział nierentownych przedsiębiorstw w porównaniu z poprzednim rokiem zmniejszył się o 3,4% - do 31,2%. Kolejną pozytywną wiadomością statystyczną, która również świadczy o stabilności, stał się wzrost inwestycji kapitałowych – według danych PSS ukraińskie przedsiębiorstwa i organizacje w pierwszej połowie 2017 roku przyciągnęły 155,1 mld hrywien inwestycji kapitałowych, co stanowi o 22,5% więcej niż w okresie od stycznia do czerwca 2016 roku. Rosną również dochody Ukraińców: w lipcu płace realne wzrosły o 17,2% w porównaniu z tym samym miesiącem w 2016 roku.

Jedyną negatywną wiadomością ubiegłego tygodnia stała się sytuacja z gazem skroplonym do tankowania samochodów, którego ceny w drugiej połowie sierpnia zaczęły rosnąć w szybkim tempie, a według stanu na koniec miesiąca wzrosły o 40%. Cena gazu samochodowego, sprzedawanego na stacjach benzynowych Ukrainy, przekroczyła nawet jego cenę w Unii Europejskiej na stacjach benzynowych na Słowacji i w Polsce. Wzrost cen gazu samochodowego odczuło wielu właścicieli samochodów, którzy w swoim czasie przebudowali swoje auta, by uchronić się przed wzrostem cen benzyny, jakie tym razem pozostały niezmienione. Premier Ukrainy Wołodymyr Hrojsman 29 sierpnia nazwał sytuację z gazem samochodowym "dywersją przeciwko Ukrainie" oraz zwołał specjalną naradę, podczas której polecił zorientować się w sytuacji, wskazać przyczyny wzrostu ceny oraz "zastosować środki mające na celu zmniejszenie ceny paliwa oraz wsparcie konkurencji na rynku" Zdaniem ekspertów rynku paliwowo-energetycznego główną przyczyną niedoboru gazu samochodowego, który doprowadził do wzrostu jego ceny, stały się remonty w fabrykach w Rosji i na Białorusi, z których pochodzi większość zasobu. Skroplonego gazu ukraińskiej produkcji jest za mało, by pokryć zapotrzebowanie – wystarcza on jedynie na pokrycie 20-25% popytu. Kolejnym możliwym czynnikiem, który wpłynął na sytuację, stało się ściganie przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy handlarzy skroplonym gazem, w ramach czego przerwano działalność i zablokowano konta 5 handlarzy oraz dwóch spedytorów tego produktu. Co stanie się z ceną gazu samochodowego, zobaczymy już w przyszłym tygodniu.

Tymczasem z innym gazem – gazem ziemnym – jest teraz na Ukrainie lepiej niż dobrze, ponieważ po latach monopolu "Gazpromu", spowodowanego schematem przesyłu gazu tranzytowego do Europy na zachodniej granicy Ukrainy, a także utworzeniem magazynu celnego przez operatora systemu transportu gazu, publiczną spółkę akcyjną "Ukrtranshaz", największe w Europie ukraińskie podziemne magazyny gazu otworzyły się dla szerokiego grona inwestorów. W sierpniu 2017 roku pojawili się pierwsi prawdziwi klienci, Engie Energy Management Ukraine i "Socar-Ukraina" – spółki na długi czas umieściły w magazynach zakupiony na europejskim rynku gaz ziemny.

Wasyl Sydorowicz

 

Praca w Polsce