niedziela, 01 październik 2017 21:19

Tydzień 25-29 września w gospodarce Ukrainy

Wymagania MFW, Ukraina w rankingach biznesowych, spadek wartości hrywny i sukcesy inwestycyjne.
Głównymi wydarzeniami ostatniego tygodnia w ukraińskiej gospodarce stały się zainicjowana przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy dyskusja na temat przyszłości kolejnej transzy kredytu rozszerzonego finansowania, publikacja międzynarodowych rankingów wolności gospodarczej, w których Ukraina tradycyjnie znajduje się na szarym końcu, choć poprawia swoją pozycję, a także dość istotny spadek kursu krajowej waluty, hrywny, zarówno na rynku międzybankowym, jak i gotówkowym.

Rozmowa na temat kredytu MFW zaczęła się od tego, że kwestia ukraińska po raz drugi w ciągu ostatnich dwóch tygodni stała się jednym z tematów tradycyjnego czwartkowego briefingu oficjalnych przedstawicieli Funduszu. 28 września oficjalny przedstawiciel fundacji David Murray poinformował, że przed zakończeniem czwartego przeglądu programu rozszerzonego finansowania i przyznaniem Ukrainie kolejnej transzy kredytu trzeba koniecznie przeprowadzić reformę emerytalną, która powinna być zgodna z celami programu wsparcia MFW. „Jesteśmy w stałym kontakcie z władzami, jeśli chodzi o reformę emerytalną. Jej implementacja pozostaje najważniejszym warunkiem czwartego przeglądu w ramach programu MFW na Ukrainie”, – zaznaczył i podkreślił, że dialog jest prowadzony na najwyższym szczeblu. Zawiadomił również, że MFW jest gotowy do dalszej ścisłej współpracy z Kijowem w zakresie ewentualnych poprawek do projektu ustawy o świadczeniach emerytalnych, niezbędnych, by osiągnąć cele reformy. Dzień wcześniej nowo mianowany przedstawiciel MFW na Ukrainie Gösta Ljungman w wywiadzie dla portalu liga.net powiedział, że obecnie Ukraina „przechodzi krytyczny moment” i bardzo ważne jest, by jej władze „nie zatrzymały się i przeszły na inny poziom – do reform nakierowanych już nie na stabilizację gospodarki, a na jej rozwój w przyszłości”. Poinformował również, że misja MFW póki co nie przyjedzie, by ocenić sukcesy Ukrainy: „Nie mamy konkretnych dat. Stale kontaktujemy się z rządem i Narodowym Bankiem Ukrainy, omawiamy implementację programu, a termin przyjazdu misji wyznaczymy później”. A nie ma misji – nie ma kredytu.

Tymczasem z finansami Ukrainy nie jest teraz tak krytycznie dzięki pomyślnemu wypuszczeniu przez Ministerstwo Finansów euroobligacji na kwotę 3 miliardów dolarów z oprocentowaniem 7,375% w skali roku i 15-letnim terminem spłaty, które, jak już pisaliśmy, stało się pierwszą pomyślną emisją euroobligacji od momentu rozpoczęcia kryzysu gospodarczego i rosyjskiej agresji w 2014 roku, a także restrukturyzacji ukraińskich pożyczek na skraju niewypłacalności w 2015 roku. Środki z tej emisji w kwocie 1,6 mld dolarów już wydano na wcześniejszy wykup euroobligacji Ukrainy, których termin spłaty upłynąłby w 2019 i 2020 roku. 18 września Ministerstwo Finansów dostało na to zgodę inwestorów, a reszta trafiła już na ukraińskie rachunki budżetowe. „Jako minister finansów mogę powiedzieć: powrót kredytów na rynki zewnętrzne zmniejszył ryzyko niewypłacalności w 2019 roku”, – powiedział minister finansów Ukrainy Ołeksandr Danyliuk. I jest to prawda.

Jeśli bowiem chodzi o różne rankingi konkurencyjności, opublikowane w zeszłym tygodniu, dla Ukrainy stały się one „zmiennym powodzeniem”. Ukraina w ciągu roku zdołała podskoczyć o 4 pozycje w światowym rankingu konkurencyjności, tworzonym przez ekspertów Światowego Forum Ekonomicznego, a to z pewnością duże osiągnięcie. Jeśli jednak spojrzeć na miejsce Ukrainy w tegorocznym rankingu – 81. ze 137 między Brazylią i Butanem – nie jest to już sukces, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że sąsiedzi Ukrainy – Polska i Rosja – znajdują się odpowiednio na 39. i 38. miejscu, a Estonia, będąca kiedyś częścią ZSRR, trafiła do pierwszej trzydziestki rankingu. Natomiast prawdziwym osiągnięciem jest pozycja Ukrainy w globalnym rankingu rozwoju kapitału ludzkiego autorstwa tego samego Światowego Forum Ekonomicznego – 24. ze 130 krajów! W tym rankingu Ukraina ze swoim wynikiem 71,27 wyprzedziła wszystkich swoich sąsiadów za wyjątkiem Rosji. Polska zdobyła w nim 69,61 punktu, Węgry – 66,4, a Słowacja – 67,14. Jeśli spojrzeć na główne kryteria oceny, najwyższe wyniki (99,98 i 100) Ukraina dostała za umiejętności i wykształcenie kadr, a także za możliwości ich rozwoju. Kraj znalazł się również w pierwszej dziesiątce najwyższych ocen pod względem poziomu rozpowszechnienia wykształcenia średniego i liczby pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu. Najniższe oceny kraj dostał za wysoki poziom bezrobocia, niski poziom zatrudnienia w technologicznych zakładach produkcyjnych i liczbę osób, które zdobywają wykształcenie zawodowe techniczne. Równocześnie w dwóch innych opublikowanych w zeszłym tygodniu rankingach, bardzo ważnych dla biznesu, pozycja Ukrainy jest po prostu niezadowalająca. W rankingu dotyczącym poziomu wolności gospodarczej według Instytutu Frasera, sporządzonym na podstawie danych z 2015 roku, Ukraina zajęła 149 miejsce ze 159 możliwych, wyprzedzając tylko Iran, Czad, Mjanmę, Syrię, Libię, Argentynę, Algierię, Kongo, Republikę Środkowoafrykańską i Wenezuelę. Natomiast w rankingu Światowego Forum Ekonomicznego dotyczącym jakości nawierzchni drogowej Ukraina znalazła się na 137. miejscu spośród 144 krajów świata.

Kolejnym ważnym wydarzeniem zeszłego tygodnia, mającym bezpośredni wpływ na gospodarkę Ukrainy, stała się ponowna dewaluacja waluty krajowej. W ubiegłym tygodniu kurs hrywny wobec dolara na międzybankowym rynku walutowym wzrósł z 26,31 według stanu na 25 września do 26,64 hrywien za dolara w piątek 29 września. W związku z wysokim popytem na zagraniczną walutę, hrywna mogła się zdeprecjonować nawet mocniej, jednak NBU zapobiegł temu, sprzedając walutę na specjalnych aukcjach. 28 września banki sprzedały 36,4 mln dolarów przy ogólnej wartości wniosków wynoszącej 38 milionów dolarów. Wzrosła również cena waluty na rynku gotówkowym – z 26,40 do 26,62 hrywien za dolara. Poważna presja na hrywnę jest spowodowana przez ogromny popyt i element spekulacyjny, który „włącza się” przy znaczących wahaniach kursu. Na tym tle informacje NBU o ewentualnej zmianie prognozy wzrostu inflacji w związku ze wzrostem cen żywności, a także prognozy Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego i Handlu dotyczące kursu hrywny po 29,7 za dolara amerykańskiego wyglądają bardziej niż realnie. Natomiast wypowiedzi premiera Ukrainy Wołodymyra Hrojsmana o wysokiej atrakcyjności inwestycyjnej i oczekiwanym, bezprecedensowym w Europie wzroście gospodarczym, zwłaszcza z uwzględnieniem pozycji Ukrainy w rankingach konkurencyjności i wolności gospodarczej, powodują reakcję dokładnie odwrotną.

Na zakończenie tego przeglądu – kilka pozytywnych wiadomości. Według opublikowanych 29 września informacji komitetu informatycznego Europejskiego Stowarzyszenia Biznesu w pierwszej połowie 2017 roku wielkość eksportu ukraińskich usług komputerowych i informatycznych zwiększyła się w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku o 18,3% - do 1,256 mld dolarów, a pod względem tempa wzrostu obrotów ze sprzedaży branża IT zajęła trzecie miejsce w strukturze ukraińskiej gospodarki po sektorze rolniczym i metalurgicznym. Gazeta „Financial Times” w swoim materiale wskazała prawie trzykrotne zmniejszenie wielkości zagranicznych inwestycji po 2014 roku, zauważyła jednak, że obecnie większość z nich jest kierowana na zachód Ukrainy, dzięki czemu Lwów już dogonił Kijów w wielkości inwestycji zagranicznych. Środki trafiają również do innych miast Ukrainy Zachodniej – 29 września został uroczyście otwarty drugi zakład produkcyjny sieci kablowych dla samochodów niemieckiej firmy Leoni.

Wasyl Sydorowicz

 

Praca w Polsce