niedziela, 29 październik 2017 20:59

Tydzień 23-27 października w gospodarce Ukrainy

Pogorszenie inflacji, wzrost szarej strefy, niski PKB i odejście inwestorów.

Ostatni tydzień w ukraińskiej gospodarce zostanie na długo zapamiętany dzięki wielu ważnym wydarzeniom. Przede wszystkim jest to pierwsza od dwóch lat podwyżka stóp procentowych Narodowego Banku Ukrainy, co stało się oficjalnym przyznaniem się do wzrostu inflacji, a także potwierdzenie międzynarodowego rankingu agencji Fitch, w którym stwierdzono, że kraj zachował najniższy produkt krajowy brutto wśród krajów byłego Związku Radzieckiego, a także dostanie się Ukrainy do TOP 3 krajów świata z największym poziomem szarej strefy.

Głównym wydarzeniem minionego tygodnia bez wątpienia było podniesienie stóp procentowych Narodowego Banku Ukrainy z 12,5% do 13,5% w skali roku po raz pierwszy od dwóch lat – do tej pory stopa procentowa, będąca głównym wskaźnikiem przy określeniu wartości kredytów i depozytów w walucie krajowej, zmniejszała się lub pozostawała bez zmian. Stabilność stóp procentowych długo potwierdzała, że z inflacją na Ukrainie wszystko jest w porządku, a jej zmiana w dniu 27 października nawet o 1 punkt procentowy oficjalnie potwierdziła, że inflacja wzrosła bardziej niż się spodziewano. Pełniący obowiązki szefa NBU Jakiw Smolij otwarcie przedstawił w swoim komentarzu przyczyny takiej decyzji zarządu głównego banku Ukrainy: „Inflacja konsumencka we wrześniu 2017 roku przyspieszyła do 16,4% rocznie i przekroczyła trajektorię prognozy Narodowego Banku, opublikowaną w lipcowym raporcie inflacyjnym. Jest to spowodowane przede wszystkim przez przyspieszenie wzrostu cen surowych produktów żywnościowych, wzrost kosztów produkcji, a także pewne ożywienie popytu konsumenckiego”. Jego zdaniem inflacja nadal będzie zwalniać do 12,2% na koniec 2017 roku, czyli wyniesie o 3% więcej niż według poprzedniej prognozy na poziomie 9,1%. W 2018 roku NBU przewiduje jej spadek do 6,5% w trzecim kwartale 2018 roku. Oczekuje się również, że na początku 2019 r. inflacja wyniesie 7,3%. Przypominamy, że znaczne przyspieszenie inflacji – do 16,2% – miało miejsce we wrześniu w związku ze wzrostem cen żywności. Na wzrost inflacji ogólnie wpłynęło podniesienie płacy minimalnej do 3200 hrywien miesięcznie, a teraz dodatkowy wpływ będzie mieć na to wzrost emerytur i rent w związku z przyjęciem reformy emerytalnej. Natomiast NBU nie zmieniał stóp procentowych, licząc najwyraźniej, że sytuację uda się zmienić – jednak się nie udało.

Równocześnie, nie zważając na trendy inflacyjne, NBU wciąż wierzy we wzrost ukraińskiej gospodarki. Jak powiedział pełniący obowiązki prezesa NBU Jakiw Smolij, główny bank Ukrainy poprawił prognozę wzrostu gospodarczego państwa z 1,6% do 2,2% w 2017 roku. „Jest to związane z korzystnym wpływem zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych czynników, co znalazło odzwierciedlenie w lepszych niż wcześniej się spodziewano wynikach aktywności gospodarczej w większości sektorów w drugim i trzecim kwartale tego roku”, – powiedział. Ponadto zdaniem NBU, w latach 2018-2019 wzrost PKB przyspieszy odpowiednio do 3,2% i 3,5%. Jak mówi Jakiw Smolij, głównym motorem wzrostu gospodarczego na Ukrainie pozostanie konsumpcja prywatna, natomiast „aktywizacja popytu, wzrost inwestycji i zapotrzebowania na zewnętrzne źródła dostaw surowców energetycznych nadal będzie przyczyniać się do wzrostu importu. Jego zdaniem będzie się rozwijać również eksport – dzięki spodziewanemu w przyszłym roku powrotowi przedsiębiorstw hutniczych do poprzednich poziomów produkcji, sprzyjającej koniunkturze zewnętrznej i wysokiemu poziomowi produkcji żywności.

Oprócz korekty prognoz zgodnie z rzeczywistą sytuacją gospodarczą NBU wygłosił jeszcze jedno uczciwe i szczere oświadczenie – bez względu na ciągłe publiczne oświadczenia liderów ukraińskiego rządu i Ministerstwa Finansów na temat uzyskania kolejnej transzy kredytu Międzynarodowego Funduszu Walutowego „już zaraz”, główny bank kraju oficjalnie przyznał, że w tym roku nie warto spodziewać się tak pożądanego kredytu. Jak mówi Jakiw Smolij, NBU spodziewa się dwóch transz kredytu MFW w 2018 roku – jednej w wysokości 2, a drugiej w wysokości 1,5 mld dolarów amerykańskich, a wraz z nadwyżką skonsolidowanego bilansu płatniczego daje to możliwość zwiększenia rezerw Ukrainy do 22,1 mld dolarów według stanu na koniec 2018 roku.

Drugą pod względem znaczenia wiadomością gospodarczą z ostatniego tygodnia było potwierdzenie długoterminowej, międzynarodowej oceny zdolności kredytowej Ukrainy przez agencję Fitch na poziomie „B-” ze stabilną prognozą. W oficjalnym komunikacie prasowym agencji zaznaczono, że ranking odzwierciedla ograniczone możliwości na rynkach zewnętrznych, ogromny dług publiczny i opóźnione zmiany strukturalne, a także słabo rozwinięty sektor bankowy i ryzyko polityczne. Do ogólnej względnej słabości systemu bankowego analitycy Fitch dodali nieprzewidywalność zobowiązań państwa z uwagi na znaczną jego obecność na rynku (na poziomie 56% sektora). Natomiast ryzyko polityczne jest spowodowane przez potężne interesy prywatne, rozchwiane siły polityczne, wzrost populistycznych głosów i powolne odradzanie się po głębokim kryzysie.

Wnioski Moody's na temat statusu gospodarczego na Ukrainie nieco rozszerzył dyrektor grupy bankowej Moody's Investors Service Jarosław Sowhira. Występując na jednym z forów bankowych w Kijowie oświadczył on, że jego agencja uważa, iż ukraiński sektor bankowy wyszedł ze stanu niewypłacalności, musi jednak jeszcze zmniejszyć poziom problematycznych kredytów, który na Ukrainie jest dziś najwyższy w krajach WNP i Europie Wschodniej. Oprócz pracy z problematycznymi kredytami, których poziom powinien zostać zmniejszony do 50% w 2018 roku, Moody's uważa, że jednym z głównych wyzwań jest również reforma banków państwowych.

Jarosław Sowhira przedstawił jeszcze jedną pesymistyczną wiadomość – agencja Moody's uważa, że PKB na mieszkańca Ukrainy w latach 2017-2018 pozostanie najniższe wśród krajów WNP, czyli na poziomie nieco więcej niż 2000 dolarów. „Jeśli PKB na mieszkańca jest tak niskie, oznacza to, że ludność wciąż jest bardzo biedna”, powiedział i podkreślił, że według danych Moody's w Rosji PKB na mieszkańca w kolejnych latach będzie wynosić ponad 10 tys. dolarów, w Kazachstanie – ponad 8 tys. dolarów, na Białorusi – ponad 6 tys. dolarów, w Azerbejdżanie – ponad 4 tys. dolarów, a w Armenii zbliży się do 4 tys. dolarów. „Specjalnie sprawdzałem PKB Ukrainy w lepszych czasach: w 2008 roku nominalny PKB w dolarach wynosił około 8 tys. dolarów, a w 2013 - około 4 tys. dolarów. Teraz jest to 2 tys. dolarów. Ile musi upłynąć lat, by ludność zaczęła żyć jak przed kryzysem?”, – powiedział przedstawiciel Moody's.

Natomiast pod względem poziomu szarej strefy gospodarki Ukraina znajduje się w TOP 3 krajów świata. Jak poinformowała ukraińska gazeta „Dzerkało Tyżnia”, powołując się na dane międzynarodowego Stowarzyszenia Dyplomowanych Biegłych Księgowych (ACCA), na koniec 2016 roku Ukraina zajęła trzecie miejsce na liście krajów z największym poziomem szarej strefy ze wskaźnikiem wynoszącym 45,16% produktu krajowego brutto. Pierwsze miejsce na tej liście zajmuje Azerbejdżan z szarą strefą gospodarki na poziomie 67,04%, a drugie – Nigeria z szarą strefą na poziomie 48,37% PKB. W wartościach bezwzględnych poziom szarej strefy na Ukrainie w roku 2016, jak ocenia ACCA, stanowił 1,1 tryliona hrywien przy PKB wynoszącym w tym samym roku 2,38 tryliona hrywien i wpływach do budżetu wynoszących 595 mld hrywien. Tak wysoki wskaźnik jest spowodowany między innymi przez duży poziom korupcji i restrykcyjne regulacje w gospodarce, co nie sprzyja rozwojowi przedsiębiorstw na Ukrainie, a potwierdzeniem tego jest przedstawiona na jednym z forów inwestycyjnych wypowiedź dyrektora finansowego spółki rolniczej Agrofusion o tym, jak zablokowano budowę jego fabryki pod pretekstem likwidacji organu wydającego pozwolenia, domagano się 2 ciężarówek dokumentów do kontroli podatkowej i wypłacono 145 milionów hrywien „automatycznego” zwrotu podatku VAT dopiero po interwencji dyrektorów Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, biznesowego ombudsmana i kierowników wszystkich możliwych stowarzyszeń biznesowych. Nic dziwnego, że inwestorzy zamrażają swoje projekty na Ukrainie – w zeszłym tygodniu o zamiarze wstrzymania budowy dwóch centrów handlowo-rozrywkowych w Charkowie poinformowała holenderska Multi Corporation, która zbudowała i zarządza największym centrum handlowym we Lwowie Forum Lviv. W takich warunkach oświadczenia premiera Wołodymyra Hrojsmana o wzroście gospodarki na poziomie 5-7% w 2019 roku wyglądają na niepoprawny optymizm, podobnie jak „transza MFW już dziś”.

W zeszłym tygodniu w gospodarce pojawiły się jednak także pozytywne wieści. Brytyjskie stowarzyszenie outsourcingowe Global Sourcing Association uznało Ukrainę za najlepszy kraj dla outsourcingu informatycznego w 2017 roku. Rolnicy z Ukrainy przygotowują się do zbioru plonów na poziomie 62 mln ton – według danych Ministerstwa Polityki Rolnej będzie to drugi największy zbiór w całej najnowszej historii Ukrainy. Życie toczy się dalej. Jeszcze nie wszystko stracone?

Wasyl Sydorowicz

 

Praca w Polsce