niedziela, 19 listopad 2017 21:54

Tydzień 13-17 listopada w gospodarce Ukrainy

Spowolnienie gospodarki i pesymistyczne prognozy, ustawa o ochronie biznesu i optymistyczne nastroje.
Ubiegły tydzień w ukraińskiej gospodarce zostanie zapamiętany dzięki danym o spowolnieniu gospodarki w trzecim kwartale 2017 roku, prognozom wzrostu inflacji i spadku hrywny, przyjęciu ustawy o ochronie biznesu oraz badaniu poziomu korupcji, według którego zdecydowana większość ukraińskich biznesmenów musiała dawać łapówki, by działać bezproblemowo.

Informacje o spowolnieniu gospodarki ogłosiła 14 października Państwowa Służba Statystyki. Według jej danych w trzecim kwartale 2017 roku ukraińska gospodarka z uwzględnieniem czynnika sezonowego wzrosła tylko o 0,2% w porównaniu z poprzednim kwartałem (0,6%), a wzrost PKB w trzecim kwartale w porównaniu z trzecim kwartałem 2016 roku wyniósł 2,1%. Przypomnijmy, że w połowie sierpnia PSS poinformowała, iż w drugim kwartale 2017 roku wzrost w porównaniu z analogicznym okresem w 2016 roku wyniósł 2,4%, jednak już we wrześniu ocenę tę skorygowano do 2,3%. Spowolnienie gospodarki dało podstawę do rewizji prognoz inflacyjnych i walutowych – 13 listopada wyszło na jaw, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy w swojej regionalnej prognozie dla Europy zachował przewidywania wzrostu ukraińskiej gospodarki o 2%, ale pogorszył prognozę rocznej inflacji o 1,3 punktu procentowego – do 12,8%. To gorzej, niż wcześniej ogłoszona prognoza Narodowego Banku Ukrainy, który w dniu 26 października obniżył prognozę inflacji z 9,1% do 12,2%.

Pesymistyczne są także międzynarodowe prognozy dotyczące ukraińskiej hrywny – agencja ratingowa Standard&Poor's, która w zeszłym tygodniu potwierdziła długoterminowe i krótkoterminowe ratingi kredytowe Ukrainy na poziomie B/B- ze stabilną prognozą, a w swojej analizie przewidziała, że kurs hrywny do końca 2017 roku będzie wynosił 26,9 hrywny za dolara, a na koniec 2018 r. – 27,3 hrywny za dolara. Zdaniem analityków agencji w 2019 i 2020 roku kurs hrywny pozostanie na poziomie 27,5 hrywny za dolara. Biorąc pod uwagę wahania na międzybankowym i gotówkowym rynku walutowym, ta prognoza jest nawet bardzo optymistyczna.

Drugą ważną wiadomością w ukraińskiej gospodarce było przyjęcie przez parlament zaproponowanej przez rząd ustawy o zmianie niektórych aktów prawnych, dotyczących praw figurantów postępowania karnego i innych osób przy prowadzeniu przez organy ścigania postępowania przygotowawczego, bardziej znanej w kręgach biznesowych jako „ustawa o ochronie firm przed samowolą organów ścigania”. Główną innowacją tej ustawy stał się wymóg obowiązkowego nagrywania wideo z rewizji w przedsiębiorstwach i obowiązkowego nagrywania procesu sądowego w formacie audio, zakaz konfiskaty oryginalnych dokumentów, komputerów, serwerów i sprzętu biurowego firm, a także obowiązek udziału adwokata w rewizjach i innych działaniach śledczych – łącznie z uznaniem za nielegalne i nieważne dowodów zebranych bez spełnienia tego wymagania. Ustawa ta jest bardzo istotna, biorąc pod uwagę rzeczywisty wzrost nacisku na ukraińskie firmy – takiej ilości rewizji w przedsiębiorstwach, jak w tym roku, Ukraina nie zaznała ani w latach 2014-2016, ani przed 2014 rokiem. W pierwszej połowie 2017 roku organy śledcze dostał prawie 60 tysięcy wniosków o rewizję, podczas gdy w 2016 r. złożono ich 94 tysiące, w 2015 r. – 75 tysięcy, a w 2014 roku – 67 tysięcy. Rzecz jasna w takich warunkach mówienie o jakiejś wolności gospodarczej i tworzeniu warunków dla przyciągnięcia potężnych wewnętrznych i zewnętrznych inwestycji jest co najmniej niestosowne.

Mimo to jednak firmy na Ukrainie działają. Oczywiście udaje im się to tylko dzięki działaniom korupcyjnym – potwierdzają to wyniki kompleksowego badania „Tworzenie korzystnych warunków dla przedsiębiorczości na Ukrainie”, przeprowadzonego przez Ukraińskie Centrum Reform Społecznych przy wsparciu Międzynarodowej Organizacji Pracy i Federacji Pracodawców Ukrainy. Według jego danych 63,8% ankietowanych ukraińskich pracodawców musiało dawać łapówki przedstawicielom władz, a prawie 47,6% oceniło system prowadzenia przetargów na zamówienia publiczne jako niskiej jakości – i to pomimo działania systemu państwowych elektronicznych zamówień publicznych „Prozorro” i licznych demonstracji jego gospodarczej skuteczności dla budżetu! Wyniki badania pokazują również, że największymi zagrożeniami prawa własności na Ukrainie, oprócz państwowej korupcji, zostały nazwane biurokratyczne struktury, rejderstwo i zorganizowane grupy przestępcze.

Pomimo korupcji i problemów ukraiński biznes patrzy jednak w przyszłość z optymizmem. Według opublikowanych w dniu 17 listopada danych z ankiety obejmującej małe i średnie przedsiębiorstwa Ukrainy, zorganizowanej przez Związek Ukraińskich Przedsiębiorców, większość ukraińskich firm na 2018 rok prognozuje wzrost własnej działalności. Jest on przewidywany głównie z uwagi na zwiększenie wolumenu sprzedaży produktów i usług, który prognozuje 89,7% respondentów, a także otwarcie nowego rodzaju działalności, które planuje 39,7% badanych. 75% respondentów chce zwiększyć liczbę pracowników, a dokładnie 50% respondentów planuje wejście na nowe rynki. Natomiast głównym czynnikiem, który powstrzymuje rozwój biznesu, ankietowani przedsiębiorcy nazwali nie korupcję i nie klimat biznesowy, a brak wykwalifikowanych pracowników – wysokie obciążenia podatkowe i ograniczony dostęp do zasobów odeszły odpowiednio na trzecie i drugie miejsce, a korupcja, regulacje gospodarki i walki na wschodzie znalazły się dopiero w TOP8 problemów biznesu. Wśród reform, które trzeba najszybciej przeprowadzić na Ukrainie, ankietowani przedsiębiorcy wskazali reformę podatkową, deregulację biznesu, optymalizację procedur celnych i reformę sądownictwa.

Na zakończenie – kilka innych wiadomości gospodarczych tygodnia. W okresie od stycznia do września 2017 r. Ukraińcy dostali z zagranicy 1,747 mld dolarów za pośrednictwem systemu natychmiastowych przelewów środków – takie statystyki opublikował NBU. Trwają perypetie wokół nacjonalizacji „PrivatBanku” – zgodnie z decyzją ukraińskich sądów będzie on musiał zwrócić byłej żonie niegdysiejszego współwłaściciela banku Hennadija Boholiubowa około 500 milionów hrywien, które zostały odpisane jako środki podmiotów powiązanych w procesie nacjonalizacji banku. Nacjonalizację największego banku w kraju skrytykował były prezes NBU Wołodymyr Stelmach, który w wywiadzie dla internetowego wydania FinBalance oświadczył, że bank zachowywał wszystkie standardy i poziom stabilności na wysokim poziomie, jednak podejście regulatora do „PrivatBanku” było pełne uprzedzenia. Były prezes NBU, który w swoim czasie pozwolił na spadek kursu hrywny z 4 do 8 hrywien za dolara, oskarżył również obecną szefową NBU Wałeriję Hontarewą o niszczenie banków i gospodarki poprzez nadmierne wycofanie środków z obiegu. Na Ukrainie rozwija się sfera startupów – według danych Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego i Handlu przez ostatnie 5 lat w tę branżę zainwestowano około 400 milionów dolarów, a tylko przez ostatni rok – 88 milionów dolarów. Ukraina stała się jednym z krajów, na które stawia Bank Światowy – prezes tej instytucji finansowej Jim Yong Kim oświadczył, że bardzo liczy się na sukces reform na Ukrainie. Jak mówi, już w najbliższym czasie wsparcie banku może wzrosnąć, ponieważ Bank Światowy aktywnie poszukuje możliwości rozszerzenia pomocy finansowej na Ukrainie i prowadzi rozmowy w tej sprawie z innymi europejskimi i międzynarodowymi instytucjami finansowymi.

Wasyl Sydorowicz

 

Praca w Polsce