niedziela, 26 listopad 2017 21:35

Tydzień 20-24 listopada w gospodarce Ukrainy

Ranking podatkowy, atak na uproszczenia, oświadczenia MFW i wzrost przemysłu.


Ubiegły tydzień w ukraińskiej gospodarce zostanie zapamiętany dzięki znacznemu wzrostowi Ukrainy w rankingu łatwości płacenia podatków, kolejnym oświadczeniom o konieczności likwidacji uproszczonego systemu opodatkowania, oficjalnemu komunikatowi Międzynarodowego Funduszu Walutowego o statusie pracy z Ukrainą i wzrostowi produkcji przemysłowej.


Poprawę pozycji Ukrainy w rankingu łatwości opodatkowania w badaniu firmy audytorskiej Price Waterhouse Coopers i grupy Banku Światowego „Opodatkowanie 2018” bez przesady można nazwać najważniejszym osiągnięciem ubiegłego tygodnia gospodarczego. Ukraina awansowała bowiem w tym rankingu prawie o połowę, wspinając się na 43. pozycję z 84. wśród 190 krajów świata. Jak poinformował podczas prezentacji rankingu partner firmy Price Waterhouse Coopers Ukraina” Wjaczesław Własow, do poprawy wyników rankingu najbardziej przyczynił się spadek wysokości składki na ubezpieczenie społeczne, co miało istotny, pozytywny wpływ na ogólne obciążenie podatkowe na Ukrainie. Według badań obecnie obciążenia podatkowe na Ukrainie są niższe niż w Unii Europejskiej – 37,8%, podczas gdy w UE jest to 40,5%, a średnio na świecie – 39,6%. Kolejny pozytyw Ukraina wykazała w liczbie płatności podatkowych rocznie – obecnie stanowi ona tylko 5, podczas gdy średnio na świecie jest ich 24, a w UE –12. Jednocześnie problematycznym aspektem na Ukrainie pozostaje składanie sprawozdań podatkowych – na ich przygotowanie statystyczna firma musi poświęcić 327,5 godziny rocznie, podczas gdy w Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi 161 godzin, a średni wynik na świecie – 240 godzin. Wjaczesław Własow zaznaczył, że Ukraina nadal będzie przegrywać z innymi krajami świata, jeśli chodzi o zasady wypełniania deklaracji podatkowych. Oprócz tego, jak mówi, w innych krajach, figurujących w rankingu wyżej niż Ukraina, istnieje prawdziwy elektroniczny obieg dokumentów między firmami i organami skarbowymi, a osobisty gabinet podatnika nie jest prostą skrzynką pocztową.

Rzecz jasna sukcesy Ukrainy w tym rankingu podatkowym skłoniły kierownictwo Państwowej Służby Fiskalnej do kolejnych wniosków o konieczności likwidacji uproszczonego systemu opodatkowania, popularnego zarówno wśród małych i średnich firm, jak i wśród dużych przedsiębiorstw, które wykorzystują go do optymalizacji płatności podatkowych. W zeszłym tygodniu w wywiadzie dla agencji „Interfax-Ukraina” pełniący obowiązki szefa ukraińskiej PSF Myrosław Prodan oświadczył, że mali przedsiębiorcy powinni stopniowo przechodzić na ogólny system opodatkowania. Jak twierdzi, w krajach rozwiniętych uproszczony system opodatkowania wprowadzono na okres przejściowy, by biznes stanął na nogi po kryzysie lub wstrząsach gospodarczych, a jego zdaniem na Ukrainie ten okres przejściowy nieco się przedłużył. „Powiedzmy szczerze: uproszczony system w obecnej formie jest aktywnie wykorzystywany przez duże firmy, by zminimalizować podatki. W rzeczywistości to ostatnia luka w przepisach. Dziś minimalizacja podatków w systemie uproszczonym nabiera tempa, ponieważ innych mechanizmów już nie ma”, – powiedział Myrosław Prodan. Jego zdaniem to „ogromne źródło minimalizacji podatków” należy zlikwidować, a prawdziwi mali przedsiębiorcy będą mogli czuć się komfortowo również wykorzystując system ogólny. „Pracujemy nad tym, by sprawozdawczość podatkowa nie zabierała drobnym przedsiębiorcom wiele czasu. W tym celu zostaje rozszerzona funkcjonalność, poprawiona jakość usług oraz wygoda Elektronicznego Gabinetu Płatnika. Nie trzeba chodzić do urzędu skarbowego, w domu jest komputer i dostęp do Internetu – można wysłać wszystkie dane przez swój »gabinet«. Do tego dążymy. I tak na pewno będzie”, – powiedział Myrosław Prodan. Zaznaczył również, że aparaty kasowe lub rejestracja wszystkich operacji gotówkowych za pośrednictwem fiskalnych urządzeń mobilnych są jedynym mechanizmem zaprowadzenia porządku w systemie finansów publicznych, dlatego jednym z kierunków na przyszłość jest ich stuprocentowe wykorzystanie w handlu detalicznym. Czy inicjatywy urzędników fiskalnych znajdą możliwość wejścia w życie, czas pokaże, jednak w ukraińskich warunkach będzie to bardzo trudne. Uproszczony system opodatkowania, wprowadzony na Ukrainie pod koniec lat 90. XX wieku, który stał się impulsem dla rozwoju małych i średnich firm, dziś pozostaje jedynym sposobem optymalizacji obciążeń podatkowych i unikania ewentualnych sankcji ze strony służby fiskalnej. Przeciwko jego obecności od dawna występuje również Międzynarodowy Fundusz Walutowy, jednak do tej pory nie udało się go wyeliminować zarówno przez wysiłki lobbystów, jak i z uwagi na wysokie ryzyko wybuchu społecznego – w końcu „odcięcie tlenu” tym, którzy jeszcze zostali na Ukrainie, by pracować, zmusi firmy albo do zamknięcia, albo do kontynuacji optymalizacji podatkowej w szarej strefie.

Tymczasem w sektorze współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, będącym głównym kredytodawcą Ukrainy, jedynym „dowodem postępu” stało się oficjalne oświadczenie na temat wyników pracy technicznej misji Funduszu w zakresie omówienia projektu budżetu państwa w 2018 roku. Powołując się na stałego przedstawiciela MFW na Ukrainie Göstę Ljungmana, Fundusz powiedział tylko jedno – że dyskusje z ukraińskimi władzami na temat projektu budżetu państwa na następny rok będą kontynuowane, by zapewnić wskaźnik deficytu budżetu na poziomie 2,5% PKB, który został uzgodniony w programie reform gospodarczych, opracowanym wraz z MFW. Tymczasem ukraińskie Ministerstwo Finansów jest nastawione optymistycznie, jeśli chodzi o kredyty MFW w 2018 roku – minister skarbu Ołeksandr Danyliuk w wywiadzie dla Reuters poinformował, że na początku przyszłego roku kredyt z Funduszu uda się uzyskać po tym, jak „niektóre problemy zostaną rozwiązane”. Potwierdził również, że Ukraina przygotowuje się, by dodatkowo pożyczyć w przyszłym roku 2 mld dolarów na zewnętrznych rynkach finansowych. Kolejnym źródłem finansowania zewnętrznego może stać się pomoc makrofinansowa Unii Europejskiej – jak poinformował 24 listopada ukraiński prezydent Petro Poroszenko, Ukraina zdoła w 2018 roku ubiegać się o prawie 1,8 mld euro pomocy, jednak dokładna wysokość transz i warunki ich wypłaty na razie nie zostały ujawnione.

Kolejną ważną wiadomością w ukraińskiej gospodarce w zeszłym tygodniu stała informacja o tym, że w kraju znów rośnie produkcja przemysłowa. Według danych Państwowej Służby Statystyki w październiku bieżącego roku produkcja przemysłowa wzrosła o 0,4% w porównaniu z październikiem 2016 roku. Spośród innych nowości tygodnia warto wskazać trzy działania Narodowego Banku Ukrainy. Pierwsze: zastępczyni prezesa NBU Kateryna Rożkowa podczas wystąpienia na otwartym posiedzeniu rady NBU wskazała główne przeszkody we wznowieniu pełnego kredytowania gospodarki ze strony ukraińskich banków – nieefektywny system sądownictwa i brak wystarczającego poziomu ochrony praw wierzycieli. Drugie oświadczenie wygłosił inny zastępca prezesa NBU Dmytro Sołohub – w swoim wywiadzie dla „Ekonomicznej Prawdy” zademonstrował dynamikę wzrostu cen żywności, wskazując produkt, który w ciągu ostatniego roku podrożał na Ukrainie najbardziej – to bakłażan, którego cena wzrosła o 439%. Trzecie działanie NBU to zniesienie generalnej licencji na transakcje walutowe firmy „Absolut Finance”, posiadającej największą sieć punktów wymiany walut obcych na terytorium Ukrainy.

Wasyl Sydorowicz

 

Praca w Polsce