niedziela, 23 październik 2016 21:12

Tydzień 17-21 października w gospodarce Ukrainy

Pierwsze czytanie ustawy o budżecie i „antyrejderskie” prawo, plotki i rzeczywistość w sektorze bankowym, optymistyczne prognozy i PolskiBus na Ukrainie.

Głównymi wydarzeniami ubiegłego tygodnia w ukraińskiej gospodarce stały się podtrzymanie przez parlament w pierwszym czytaniu projektu ustawy budżetu państwa-2017 i przekazanie do podpisu przez prezydenta przyjętą na początku października ustawę o wzmocnieniu ochrony praw własności intelektualnej, plotki o nacjonalizacji największego banku Ukrainy i wyjście europejskich inwestorów z sektora bankowego, a także wejście na Ukrainę popularnego przewoźnika low-cost PolskiBus.

Poparcie dla budżetu państwa w pierwszym czytaniu odbyło się w piątek, 21 października. Deputowani po dwugodzinnej dyskusji zagłosowali za pierwszym czytaniem, ale skierowali 445 poprawek do głównego dokumentu finansowego kraju jako zlecenie rządu. Zdecydowana większość przyjętych propozycji dotyczy subwencji lokalnych budżetów i finansowania określonych projektów infrastrukturalnych. Ciekawe, że do rewizji budżetu-2017 na odpowiednim parlamentarnym komitecie, deputowani zgłosili aż 1167 poprawek, które w przypadku bezwarunkowego przyjęcia zwiększyłyby wydatkową część budżetu na ponad 1 bilion hrywien. Teraz rząd będzie modyfikować projekt budżetu państwa na rok 2017 z uwzględnieniem tak poprawek posłów, jak i sugestii głównego wierzyciela Ukrainy – Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Na razie MFW nie podał żadnych konkretnych propozycji do głównego dokumentu finansowego państwa, ale w najbliższym czasie może to zrobić: od 26 października na Ukrainie, w celu rewizji stanu realizacji programu reform i przygotowania wniosku dotyczącego dalszego kredytowania Ukrainy w Kijowie będzie przebywać kolejna misja fundacji.

Drugą ważną wiadomością dla poprawy klimatu biznesowego na Ukrainie stało się przekazanie do podpisania przez prezydenta ustawy o zmianie ukraińskiego ustawodawstwa w odniesieniu do wprowadzania europejskich standardów ochrony praw własności i interesów inwestorów, bardziej znanego jako "prawo antyrejderskie". Dokument ten został przyjęty przez parlament jeszcze 6 października, ale został podpisany przez przewodniczącego Rady Najwyższej dopiero w zeszłym tygodniu. Głównymi innowacjami nowej ustawy będzie wzmocnienie wymogów rejestracyjnych - czynności rejestracyjne w odniesieniu do osób prawnych będzie można przeprowadzać tylko w obrębie obwodu, wydawanie elektronicznych podpisów cyfrowych będzie odbywać się tylko przy osobistej obecności kadry kierowniczej przedsiębiorstw uprawnionych do podpisu. Wprowadza się obowiązkowe poświadczenie notarialne podpisu prezesa, sekretarza lub członków zarządu przedsiębiorstw, którzy dokonują zmian w założycielskich lub ustawowych dokumentach.

Ustawa również nakłada na rejestratora obowiązek poinformowania właściciela przedsiębiorstwa lub nieruchomości o wpłynięciu pakietu dokumentów z wnioskiem na przerejestrowanie majątku lub działalności gospodarczej, w tym obecny właściciel może w razie potrzeby zablokować czynności rejestracyjne z możliwością złożenia skargi w sądzie. Znacznie zwiększono kary za dokonywanie nielegalnych działań w zakresie rejestracji nieruchomości lub przedsiębiorstw, a także wdrażane są dodatkowe kontrole na odległość działania notariuszy i rejestratorów. Ministerstwo Sprawiedliwości jest przekonane, że innowacje znacznie wzmocnią ochronę praw własności i zminimalizują ryzyko „rejderskich przejęć” przedsiębiorstw, które, niestety trwają nadal. Ostatnim ze znanych przypadków „rejderstwa” stało się przejęcie największej prywatnej kliniki medycznej Zakarpacia – "Hemo Medica", która jest częścią słowackiej "Hemo Medika Group". W zeszłym tygodniu w klinice pojawiły się nieznane osoby, na czele z obywatelem Rosji i mieszkańcem obwodu ługańskiego, którzy dostarczyli policji dokumenty o tym, że podobno są nowymi właścicielami kliniki, a dotychczasowi właściciele przygotowują zaskarżenie tych dokumentów w sądzie.

Sektor bankowy Ukrainy, jak i w zeszłym tygodniu, był "obfity" w ciekawe nowości. Pierwszą wiadomością stały się pogłoski o nacjonalizacji największego ukraińskiego banku – Privatbank. Jedno z kijowskich wydań internetowych wypuściło materiał, w którym stwierdzono, że rząd już podjął decyzję o nacjonalizacji banku w związku ze spełnieniem wymagań memorandum o współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i planuje zakończyć ją do końca bieżącego miesiąca. Informacja narobiła sporo szumu w społeczności finansowej, ale była zdecydowanie obalona przez kierownictwo Privatbanku. "Ta informacja to kolejny fake", - poinformowała służba prasowa Privatbanku, a pierwszy zastępca prezesa zarządu banku Ołeh Horochowski na swej stronie w Facebook dodał: "każdej jesieni w naszym kraju rozpoczyna się ludowa zabawa: nacjonalizacja Privatbanku".

Drugą sprawą sektora bankowego stała się informacja na temat kolejnego kupca "UniversalBanku", który jest filią greckiego banku Eurobank. W zeszłym tygodniu w ukraińskich mediach biznesowych pojawiła się wiadomość, że zakupem banku jest zainteresowany znany ukraiński polityk i biznesmen Serhij Tihipko, do którego należy już "Taskombank" - 28 pod względem aktywów. Dla greckiego Eurobanku to będzie kolejna próba sprzedaży banku od 2012 roku, która co prawda, tym razem ma szansę zakończyć się powodzeniem. Wcześniej na "UniversalBank" pretendował "Delta-bank", który dziś sam jest w procesie likwidacji, ale Narodowy Bank nie dał zgody potrzebnej na zakup banku. Teraz "UniversalBank" stabilnie działa na rynku, ale zakończył 2015 rok ze stratą ponad 2 mld hrywien.

Trzecią wiadomością tygodnia z sektora bankowego była informacja o możliwym powrocie na Ukrainę międzynarodowego banku HSBC (Hongkong and Shanghai Banking Corporation). Bank ten do 2010 roku miał już przedstawicielstwo na Ukrainie i próbował kupić tam bank, ale otrzymał pozwolenie na taki zakup tylko po czwartej próbie z której nie skorzystał. Informacje o zainteresowaniu HSBC Ukrainą potwierdzono przez Niezależne Stowarzyszenie Banków Ukrainy, ale nie potwierdzono w Narodowym Banku – tam powiedziano, że na razie z żadnymi dokumentami lub wnioskami do nich oficjalnie nikt stamtąd nie występował. Kolejną wiadomością był zakaz pracy z rosyjskimi systemami płatności – do końca października wszystkie ukraińskie banki muszą przerwać pracę z rosyjskimi systemami płatności "Złota korona", "Unistream", "Kolibry", "Anelik" i "Blisko". Powód – sankcje, wprowadzone decyzją Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

Na zakończenie trochę statystyki i prognozy oraz informacje na temat nowego inwestora na rynku przewozów transportowych. Według danych Państwowej Służby Statystyki, we wrześniu 2016 roku produkcja przemysłowa wzrosła o 2% w porównaniu z wrześniem 2015 roku. W porównaniu z sierpniem bieżącego roku produkcja przemysłowa wzrosła o 4,4%. Z kolei Narodowy Bank Ukrainy poinformował o swoich prognozach, według których oczekuje w 2019-2020 roku wzrost realnego Produktu Krajowego Brutto Ukrainy na poziomie 4-5%. Ale lepsze od prognoz są tylko prawdziwe fakty, i takim faktem stało się ogłoszenie od jednego z najbardziej popularnych przewoźników autobusowych Polski – PolskiBus o rozpoczęciu tras z 18 polskich miast do Lwowa i innych 6 ukraińskich miast. Już od 21 października w systemie PolskiBus dostępne są do nabycia bilety na trasach Szczecin-Warszawa-Lublin-Lwów-Czerniowce i Poznań-Katowice-Kraków-Lwów-Winnica-Chmielnicki-Chersoń. Ale w tym fakcie jest jedno "ale": po pierwsze, przejazdy autokarowe będzie realizować, choć pod logiem PolskiBus, jednak inny przewoźnik, po drugie, we Lwowie i Tarnopolu pasażerowie będą musieli się przesiadać na inny autobus, a po trzecie – cena za przejazd jest znacznie wyższa niż za przejazd na podobną odległość w Polsce, Czechach lub w Niemczech. Na razie nie jest jasne, jak autobusy będą pokonywać problem, czyli wielogodzinne kolejki na polsko-ukraińskich przejściach granicznych.


Wasyl Sydorowicz

 

Praca w Polsce