Forum Ekonomiczne banner
wtorek, 27 grudzień 2016 22:23

Elmar Brok: Wojna na Donbasie zaczyna się, gdy OBWE wraca do bazy

Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego Elmar Brok wizytował w ubiegłym tygodniu Kijów.

W rozmowie z serwisem dw.com podzielił się swoją opinią na temat tego, dlaczego zaostrzyła się sytuacja na Donbasie, a także ocenił ukraińskie reformy.

Panie Brock, jak wyglądał pański plan dnia w Kijowie?

Mieliśmy zaplanowane spotkanie z prezydentem kraju, premierem, przedstawicielami partii i opozycji. Wstępny cel zakładał zapoznanie się z postępem procesu reform dotyczących walki z korupcją, poprawy rozwoju gospodarczego, reformy sądownictwa. Ale omówiona została także kwestia tego, jak zagwarantować bezpieczeństwo Ukrainie, przede wszystkim nawiązując do sytuacji na Donbasie.

W ostatnich dniach walki na Donbasie zaktywizowały się, przede wszystkim w okolicy łuku switłodarskiego. W Kijowie nawet myśli się o ewakuacji ludności cywilnej z niektórych miejscowości. O czym świadczy taki rozwój wydarzeń?

To dziwny rozwój. Ponieważ część ciężkiego uzbrojenia, niestety niewystarczająca, została wycofana (z linii styku - red.), powstała szara strefa, do której przenikają żołnierze z obu stron. W ten sposób strony zbliżają się do siebie i dochodzi do bezpośrednich starć z użyciem broni ręcznej, co prowadzi do coraz większej liczby ofiar. Gdy dochodzi do bezpośrednich starć ginie więcej ludzi, niż gdy strzela się z granatników, a ludzie przy tym znajdują się w swoich schronach. Wychodzi na to, że to, co zostało pomyślane jako coś pozytywnego, przynosi teraz w praktyce takie negatywne skutki. Widzę, że odpowiedzi na pytanie, jak można to naprawić, nie ma. Myślę, że jest to poważny problem, który mamy ze strukturą szarej strefy.

Co musi się stać, aby ten problem został rozwiązany? Jakie możliwości pan widzi?

Należy znaleźć sposoby, które uniemożliwią infiltrację tego terenu. Jest to możliwe i musiałyby to zapewnić przede wszystkim siły misji obserwatorów OBWE. Ale niestety, siły te, zgodnie z odpowiednimi zasadami i przepisami bezpieczeństwa, muszą kończyć swoją pracę o godzinie 18. A proces przenikania (bojówkarzy do szarej strefy - red.) zachodzi, gdy OBWE nie ma już na miejscu. Czyli po godzinie 18, gdy OBWE wraca do swoich baz, rozpoczyna się wojna. I ta sytuacja w perspektywie jest nie do zaakceptowania.

Ze strony wielu ukraińskich polityków, ale także i niemieckich ekspertów, specjalizujących się w sprawach ukraińskich, coraz częściej można usłyszeć, że proces miński zatrzymał się i znalazł się w ślepym zaułku. Czy pan również postrzega tę sytuację w ten sposób?

Tak, postępu nie ma. Rozwiązanie kwestii decentralizacji nie posuwa się do przodu, dopóki Ukraina mówi, że strzelają i reżim zawieszenia broni nie działa i dopóki granica nie znajduje się pod kontrolą Ukrainy. To dwa ważne warunki procesu mińskiego. Sytuacja wygląda tak, że obie strony oskarżają się nawzajem: dopóki nie zrobicie tego, my nie zrobimy tamtego. Wydaje mi się, że powinien zostać przerwany ten krąg wzajemnych „nie”.

Zresztą, to naprawdę ważna kwestia: jak można przeprowadzać wybory, jeśli granica jest otwarta i przez nią stale z Rosji przybywają żołnierze, broń i paliwo dla jednostek mobilnych, a państwo nie ma żadnej możliwości kontroli? Mam nadzieję, że porozumienie o wzmocnieniu misji OBWE, które osiągnął szef niemieckiego MSZ Frank-Walter Steinmeier jako przewodniczący organizacji, zostanie wdrożone w życie i w ten sposób dojdzie do jakiegoś postępu. Koniec końców to od woli Rosji zależy, w jakiej formie pozwoli ona temu proces się wypełniać.

Czyli teraz ruch, pana zdaniem, powinna zrobić Rosja?

Rosja jest agresorem i powinna wykonywać determinującą pracę w kwestii obniżenia poziomu agresji. Jeśli Rosja z jednej strony występuje w roli gwaranta, a z drugiej wysyła żołnierzy i ogólnie broń, to istnieje problem. Nie może udawać, że jako trzecia strona tylko stoi z boku, podczas gdy w rzeczywistości jest stroną konfliktu.

Wrócimy do Kijowa i kwestii reform, która znajduje się w porządku obrad wizyty. W jakich dziedzinach Ukrainie udało się osiągnąć największy postęp, a co trzeba jeszcze dopracować?

Uważam, że osiągnięto znaczący postęp w kwestii walki z korupcją, choć to na razie niewiele. Oprócz tego obecnie widać, że postępuje reforma sądownictwa. Dobrym sygnałem jest to, że po tym, jak minął okres wypełniania e-deklaracji (przez urzędników, posłów, sędziów i innych przedstawicieli władzy - red.), 1700 sędziów, którzy ich nie wypełnili, odeszło ze stanowisk i obecnie są zastępowani przez innych. To pozwoli na nowo uporządkować cały system sprawiedliwości.

W kraju można zaobserwować również pierwsze wskaźniki wzrostu gospodarczego po dwóch latach spadku. Oczywiście, być może społeczeństwo jeszcze ich nie zauważyło - w postaci nowych miejsc pracy i zwiększenia dochodów. Na to zawsze potrzeba roku, dwóch lat. Dobrym znakiem jest to, że ostatnio parlament uchwalił budżet szybciej, niż ma to miejsce zazwyczaj. Brakuje jeszcze takiego poziomu bezpieczeństwa, aby do kraju sprowadzano zagraniczne inwestycje.

To kwestia funkcjonowania państwa prawa i praworządności. Ale pomimo wszystkich słabych punktów, to już nie jest ta sytuacja, którą obserwowano dwa lata temu. Mamy nadzieję, że pozostanie ona stabilna, nie będzie mowy o przedterminowych wyborach, które zburzą proces reform. Dlatego powinniśmy zachęcać do tego, aby prezydent i parlament pracowali do końca swoich kadencji, aby przygotowali stabilny fundament pod kolejne wybory.

Czy widzi pan obecnie konkretne niebezpieczeństwo, że mogą się odbyć przedterminowe wybory?

Oczywiście, zawsze jest ktoś w opozycji lub pewne grupy, które uważają, że mają w tej chwili szczególnie wysokie poparcie ludności, dlatego warto podjąć to ryzyko. Ale myślę, że to niebezpieczny scenariusz. Tu trzeba zrozumieć, że zakończenie kadencji (prezydenta lub parlamentu - red.) jest ważniejsze od codziennego orientowania się na badania opinii publicznej. Należy przyzwyczaić się do tego, że istnieje pewien demokratyczny krąg. Na razie nie wszyscy na Ukrainie to rozumieją.

 

Praca w Polsce

 

 

linia102.pl promo