czwartek, 23 luty 2017 12:30

W Równem otwarto wystawę fotograficzną o Majdanie autorstwa polskiego fotoreportera

Opony i worki z piaskiem, koncert na „czarnej barykadzie”, lekarze, którzy już nie mogą pomóc rannym, bo snajperzy celują w głowę ... W Równem otwarto wystawę fotograficzną „Majdan w obiektywie polskich dziennikarzy”.
Jej autorem jest Jakub Szymczuk. Nie jest dziennikarzem, ale był zmuszony zostać nim na 3 godziny. Jakub Szymczuk pracuje jako korespondent w polskim tygodniku „Gość Niedzielny”. Na Ukrainie był dwukrotnie. Pierwsza podróż trwała od 11 do 17 lutego 2014 roku, kiedy jeszcze była nadzieja na pokojowe rozwiązanie konfliktu. Druga przypadła na „czarny czwartek”. Jakub Szymczuk był na barykadach na ulicy Instytuckiej, gdzie było najwięcej ofiar.

Wystawa jego zdjęć będzie wędrować po kraju. W Równem będzie tylko przez dwa dni. Jest to projekt polsko-ukraińskiego Kulturalno-Oświatowego Centrum im. Tomasza Oskara Sosnowskiego, który udało się zrealizować przy wsparciu Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Kijowie i Konsulatu Generalnego RP w Łucku.

Podczas otwarcia wystawy zorganizowano także pokaz filmu o bohaterze Niebiańskiej Sotni – mieszkańcu Równego Ołeksandrze Chrapaczence, który nakręcił francuski reżyser i dokumentalista Emmanuelle Graff. Jego żona pochodzi z Charkowa. Tak się złożyło, że w 2014 roku Graff był w Kijowie. Tam francuski reżyser przypadkowo spotkał się z przyjaciółką Ołeksandra Chrapaczenki, która opowiedziała mu jego historię. Film „Sasza Ch. Skrzydła na placu” kręcono w 2014 i 2015 roku w Równem, Kijowie i Metz (Francja). Reżyser wyjaśnił, że w filmie próbował pokazać Euromajdan, opowiadając o jednym z jego bohaterów.

Ołeksandr Chrapaczenko zginął 20 lutego 2014 roku na pierwszej barykadzie w ulicy Instytuckiej od kuli snajpera. Miał 26 lat. „Od tego czasu minęły już 3 lata. Wiele przeszliśmy i przeżyliśmy, nauczyliśmy się być silniejsi i wspierać inne rodziny - rodziny poległych w ATO”, - powiedziała kuzynka Ołeksandra Chrapaczenki Olha Diatłyk. „Chciałabym dać wszystkim radę, aby nie bali się podejść do ludzi, którzy stracili bliskich na wojnie, pytać, co u nich, niezależnie od tego, co usłyszą w odpowiedzi. W rzeczywistości jest im to bardzo potrzebne”.

Źródło: Deń

 

Praca w Polsce