poniedziałek, 10 kwiecień 2017 12:27

Zatrzymany w sprawie bomby w Oslo okazał się siedemnastoletnim Rosjaninem

Jak poinformował na konferencji prasowej rzecznik policji bezpieczeństwa Norwegii Signe Aaling, Norwescy policjanci zatrzymali siedemnastoletniego Rosjanina w sprawie podejrzanego przedmiotu zostawionego w centrum Oslo.
Transmisja odbywała się na stronie norweskiej publicznej sieci radiowej i telewizyjnej NRK.

8 kwietnia późnym wieczorem w Oslo zatrzymano podejrzanego, który zostawił mały przedmiot pod mostem na rzece Akerselva. Na miejsce zdarzenia przybyli pirotechnicy, którzy zdetonowali pudełko o wymiarach 30 na 30 centymetrów. Zaraz po tym policja miała problem z odpowiedzią na pytanie, czy w pudełku znajdowały się materiały wybuchowe, ale zaznaczyła, że dźwięk podczas wybuchu był głośniejszy, niż można się było spodziewać. Wcześniej nie poinformowano o obywatelstwie zatrzymanego.

Według Aaling, to siedemnastoletni obywatel Rosji, który mieszka w Oslo. „Młody człowiek przyjechał do Norwegii w 2010 roku”, — powiedziała.

Na razie młody człowiek jest oskarżany o nielegalne posiadanie materiałów wybuchowych.

Według norweskich służb specjalnych, przybył on do Norwegii wraz z rodziną i oczekiwał na udzielenie azylu. Wykonany przez niego ładunek wybuchowy był bardzo prymitywny, więc nie miał dużego potencjału.

Służby ustalają motywy, które skłoniły młodego człowieka do skonstruowania ładunku wybuchowego, a także to, czy miał wspólników. Wcześniej gazeta VG, powołując się na nieznane źródło pisała, że jest on rzekomo podejrzewany o sympatyzowanie z Państwem Islamskim. Sam zatrzymany zaprzeczył zarzutom dotyczącym związkowi z radykalnymi islamistami. Jak powiedział jego adwokat, „chodzi o chłopięce wygłupy”.

Rosyjska ambasada w Oslo poinformowała, że na razie nie ma informacji o zatrzymaniu Rosjanina.

 

Praca w Polsce