czwartek, 18 maj 2017 08:11

NATO o blokowaniu stron internetowych: jest to kwestia bezpieczeństwa, a nie wolności słowa

NATO oficjalnie zareagowało na decyzję Kijowa o wprowadzeniu sankcji wobec szeregu rosyjskich stron internetowych, działających na Ukrainie.

Komentarza w tej sprawie udzielił serwisowi „Europejska Prawda” przedstawiciel Sojuszu Północnoatlantyckiego.

„Ukraiński rząd wyraźnie dał do zrozumienia, że dekret ten jest związany z kwestiami bezpieczeństwa, a nie wolności słowa”, - zawiadomiło NATO.

Przedstawiciel Sojuszu przypomniał, że NATO współpracuje z Ukrainą w procesie przeprowadzania tam reform, w tym w sferze demokracji, praworządności i praw człowieka.

„Wolność słowa jest objęta przez ten dialog. Wierzymy w oddanie Ukrainy swoim międzynarodowym zobowiązaniom, i temu, że w kraju działa system kontroli i równowagi”, - oznajmiło NATO.

Jak wiadomo, 15 maja prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podpisał dekret, który opiera się na decyzji Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy i nakłada sankcje na szereg rosyjskich firm IT, w tym programistów. Dekret ten zobowiązuje również wszystkich dostawców usług internetowych do blokowania dostępu do szeregu rosyjskich serwisów internetowych, w tym Google, Facebook, Youtube.

Jak informowaliśmy wcześniej, UE oczekuje od Ukrainy szczegółowych wyjaśnień w sprawie dekretu.

 

Praca w Polsce