czwartek, 18 maj 2017 18:25

Zakaz produkcji i noszenia wstążki gieorgijewskiej na Ukrainie

Jak informowaliśmy, Ukraińska Rada Najwyższa zakazała produkcji i noszenia najbardziej rozpoznawalnego symbolu agresywnej polityki Federacji Rosyjskiej, co spowodowało niezadowolenie w rosyjskich mediach.


Zgodnie z powyższym ustawodawstwem osoby nieprzestrzegające zakazu mogą zostać skazane na grzywnę w wysokości od 850 do 2550 hrywien, natomiast recydywiści w tym zakresie, mogą otrzymać grzywnę w wysokości do 5100 hrywien i 15 dni aresztu. Pomysłodawcą projektu ustawy jest doradca w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Ukrainy Anton Heraszczenko. Bezpośrednim impulsem do wprowadzenia opisywanego zakazu był fakt używania symbolu wstążki św. Jerzego (tzw. wstęgi gieorgijewskiej) podczas ostatnich obchodów święta zwycięstwa przez stronników polityki rosyjskiej.

Co ciekawe zakaz noszenia podstawowego symbolu separatystów z Doniecka i Ługańska, jak również oficjalnego symbolu rosyjskiej mocarstwowości, widniejącego na przykład na pojazdach pancernych uczestniczących w defiladzie pod Kremlem, został odebrany w Rosji jako atak na demokrację. Zauważona również, że może utrudnić proces zjednoczenia, w rosyjskim tego słowa znaczeniu, terenów kontrolowanych przez separatystów z terenami pod administracją Kijowa.

Aby zrozumieć jakie znaczenie ma wstążka dla Rosjan, należy przypomnieć jej historię. Barwy tego symbolu pochodzą od orderu św. Jerzego ustanowionego przez carat w XIX wieku. Później, aż do klęsk wojsk radzieckich podczas II wojny światowej z faszystowskimi Niemcami, niewielu o nim pamiętało. Renesans znaczenia wstążki przypada na koniec wojny, co więcej te drobne wyróżnienie stało się oficjalnym symbolem pamięci o zwycięstwie i poniesionych w związku z nim ofiarach. Wstążkę na światło dzienne wyciągnęła ponownie administracja Putina. Promując ją na oficjalną oznakę nowego rosyjskiego otwarcia na politykę zagraniczną. Jeśli malowanie jej na sprzęcie wojskowym nie jest jeszcze niebezpieczne, to już używanie jej jako symbolu rozpoznawczego przez separatystów na Ukrainie już na pewno jest. W przeświadczeniu opinii publicznej wstążka jest utożsamiana z rosyjską flagą. Należy także przypomnieć incydent jaki spotkał papieża Franciszka. Dwa lata temu podczas spotkania z politykami rosyjskimi w Watykanie, deputowany Dumy Paweł Dorochin przypiął Franciszkowi wstążkę gieorgijewską i tym samym uczynił z papieża obiekt propagandy polityki zagranicznej mocarstwa mającego ponownie wielkie ambicje.

Zbigniew Wolski

 

Praca w Polsce