poniedziałek, 17 lipiec 2017 13:49

Brytyjczyk trafił do więzienia na pięć lat za udział w konfliktach na Donbasie

Brytyjski sąd po raz pierwszy uznał obywatela kraju za winnego działalności terrorystycznej w związku z jego udziałem w konflikcie na Donbasie.
Jak przekazuje BBC Ukraina, sąd w Manchesterze skazał Brytyjczyka Benjamina Stimsona, który brał udział w walkach po stronie samozwańczych "DRL" i "ŁRL", na pięć lat i cztery miesiące pozbawienia wolności.

Sędzia powiedział, że skazuje Stimsona na osiem lat więzienia, ale odejmuje jedną trzecią tego okresu za przyznanie się do winy.

Jak poinformowała z sali sądowej korespondentka rosyjskiej służby BBC Olga Iwszyna, sąd zgodził się z argumentami strony powodowej, że Stimson zamierzał "przy wsparciu innych osób popełnić akty terroryzmu poprzez wejście w szeregi separatystów, przeciwstawiających się legalnemu rządowi Ukrainy".

Sędzia nie znalazł jednak dowodów na to, że Stimson bezpośrednio brał udział w konfliktach.

Sędzia orzekł, że Benjamin Stimson nie ma ekstremistycznych poglądów i nie stanowi obecnie zagrożenia dla ludności Wielkiej Brytanii.

Początkowo Stimson był również oskarżony o przygotowanie i realizację aktów terrorystycznych, ale potem te zarzuty zostały wycofane.

Benjamin Stimson ma 41 lat. Urodził się i wychował na północy Anglii. Jesienią 2015 roku dziennikarze BBC spotkali go w pobliżu miejscowości Debalcewe.

Powiedział, że udał się na Donbas, ponieważ w domu nie widział żadnych perspektyw. Na ten moment już od półtora roku pozostawał bez pracy.

Nie mniej ważne dla Brytyjczyka były jednak także ideologiczne przyczyny.

"Uważam, że to, co tu się dzieje, to zachodnia, imperialistyczna agresja przeciwko Rosji, przeciwko ludziom, którzy nie grają w zachodnie gry", - powiedział wtedy korespondentowi BBC. W trakcie wywiadu Stimson przytrzymywał karabin, który stał obok.

Podczas sądu Benjamin Stimson zaprzeczył swojemu udziałowi w działaniach bojowych. Jak mówi, spędził na wschodzie Ukrainy cztery miesiące, pracując jako kierowca karetki.

Konflikt zbrojny na wschodzie Ukrainy rozpoczął się wiosną 2014 roku. Jego najbardziej aktywna faza przypadła na lato tego roku.

Kijów i kraje zachodnie oskarżają Rosję o udzielanie pomocy wojskowej zwolennikom samozwańczych "DRL" i "ŁRL".

Ukraińskie władze wielokrotnie oświadczały, że na wschodzie kraju przebywają regularne części armii rosyjskiej. Kreml zaprzecza faktowi udziału rosyjskich wojskowych w tym konflikcie, jednocześnie podkreślając, że mogą tam przebywać obywatele Rosji, którzy dobrowolnie biorą udział w działaniach bojowych.

W Wielkiej Brytanii obowiązuje prawo, zgodnie z którym osoby wracające z krajów, w których brały udział w konfliktach zbrojnych, mogą być oskarżone o terroryzm.

Ustawa ta pojawiła się po tym, jak setki brytyjskich obywateli udały się do Syrii, by walczyć po stronie ekstremistycznego ugrupowania "Państwo Islamskie".

 

Praca w Polsce