piątek, 11 sierpień 2017 16:21

Kreml zaczął korzystać z obrony przeciwlotniczej na granicy z Białorusią i Ukrainą

Przed masowymi manewrami wojskowymi „Zachód 2017” Moskwa rzekomo zechciała wspólnie z Białorusią „strzec” granic Federacji Rosyjskiej i Republiki Białorusi przed pewnymi zagrożeniami z powietrza.

Do rozpatrzenia przez nielegalną Dumę Państwową Rosji skierowano projekt ustawy, której postanowienia pozwalają państwu okupanta użyć sił obrony przeciwlotniczej na granicach Białorusi. Dokument wniósł wczoraj, 10 sierpnia, prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin, napisano na stronie internetowej rosyjskiego parlamentu, przekazuje LIGA.net.

W komentarzu do projektu ustawy Putin prosi deputowanych o ratyfikację protokołu o wniesieniu zmian i uzupełnienie umowy między Federacją Rosyjską i Republiką Białorusi o „wspólnej ochronie” granic państwa związkowego w przestrzeni powietrznej i utworzeniu jednolitego regionalnego systemu obrony przeciwlotniczej z dnia 3 lutego 2009 roku.

Protokół został podpisany 2 lutego 2016 roku w Mińsku.

Tekst dokumentu reguluje „pojęciowy aparat umowy”. Zmiany wprowadzono również w zakresie organizacyjno-etatowej struktury armii rosyjskiej oraz porządku użycia broni i sprzętu wojskowego przez dyżurnych w celu obrony przeciwlotniczej podczas wspólnego wykonywania zadań dyżuru.

Putin uważa, że realizacja protokołu „pozwoli zwiększyć niezawodność ochrony zewnętrznej granicy państwa związkowego w przestrzeni powietrznej, przyczyni się do wzmocnienia bezpieczeństwa obu państw i nie wymaga dodatkowych środków z budżetu państwa”.

„Zachód 2017” to wspólne strategiczne manewry wojsk Federacji Rosyjskiej i Białorusi, które odbędą się w dniach od 14 do 20 września. Wojskowi Federacji Rosyjskiej zaczęli przybywać na Białoruś pod koniec lipca. Oficjalnie potwierdzono udział w nich aż 13 tysięcy żołnierzy, nieoficjalne dane mówią o znacznie większej grupie wojsk – do 100 tysięcy osób. Ćwiczenia odbędą się w dwóch etapach – na terytorium Federacji Rosyjskiej oraz na siedmiu poligonach wojskowych na Białorusi.

Jak uważa Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, Kreml może zostawić wojskowych na Białorusi. NATO podejrzewa, że Moskwa może wykorzystać manewry w charakterze „konia trojańskiego”.

 

Praca w Polsce