sobota, 12 sierpień 2017 08:34

Turcja nie popiera sankcji UE wobec Federacji Rosyjskiej za aneksję Krymu – szef tureckiego MSZ

Turcja oświadczyła, że nie popiera sankcji wprowadzonych przez UE wobec Rosji po aneksji ukraińskiego Krymu.

Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlüt Çavuşoğlu powiedział o tym 11 sierpnia w wywiadzie dla Türkiye, informuje Hurriyet Daily News.

„Turcja wcześniej wiele cierpiała z powodu sankcji. Sankcje wobec naszych sąsiadów i partnerów spowodowały poważne szkody w naszej gospodarce. Dlatego, gdy słyszymy o sankcjach, nie tworzymy pochopnie wokół nich zamieszania. Rozważamy, czy możemy znaleźć inne sposoby rozwiązania problemów”, – powiedział Çavuşoğlu w wywiadzie.

„Właśnie dlatego nie przyłączyliśmy się do sankcji wobec Rosji, a dajemy pierwszeństwo politycznemu zaangażowaniu i dialogowi”, – dodał.

„Jak można dziś zobaczyć, Rosja i USA próbują wprowadzać sankcje przeciwko sobie nawzajem. UE zastanawia się nad środkami przeciwko USA na podstawie tego, że sankcje wpływają również na nich. A my postaramy się rozwiązać problem poprzez dialog, by nic nie zaszkodziło naszej gospodarce”, – podkreślił Çavuşoğlu.

Jak wiadomo, od 2014 roku Federacja Rosyjska znajduje się pod sankcjami UE za aneksję Krymu i agresję na wschodzie Ukrainy.

Przypominamy, że w lutym tego roku minister spraw zagranicznych Turcji Mevlüt Çavuşoğlu upierał się, że pomimo ocieplenia w stosunkach z Rosją między nimi pozostają rozbieżności w zasadniczych kwestiach.

„Rosja jest naszym partnerem handlowym, mamy wiele wspólnych projektów, ale to nie oznacza, że we wszystkim zgadzamy się z Rosją (...) Jeszcze przed incydentem (zestrzelenie rosyjskiego samolotu w 2015 roku – red) mieliśmy problemy w stosunkach (z Federacją Rosyjską), związane z Krymem. Nie zaakceptowaliśmy aneksji Krymu. Mamy różne stanowiska wobec reżimu Asada i te różnice pozostają”, – powiedział Çavuşoğlu.

Ponadto wicepremier Turcji Numan Kurtulmuş stwierdził pod koniec 2016 roku, że jakkolwiek nie unormowałyby się stosunki między Turcją i Rosją, Ankara potępia aneksję Krymu.

 

Praca w Polsce