czwartek, 12 październik 2017 14:18

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło decyzję w sprawie ukraińskiej ustawy o oświacie

Na podstawie wyników terminowej debaty w sprawie ustawy o edukacji ZPRE podjęło decyzję z zaleceniami dla Ukrainy.

Jak informuje "Europejska Prawda”, decyzję poparło 82 delegatów ZPRE, przeciw było 11 a 17 wstrzymało się od głosu.

W swojej decyzji Zgromadzenie potępia to, że Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o oświacie, zmieniając artykuł odnośnie języka bez konsultacji z przedstawicielami mniejszości narodowych. Również ZPRE prosi Ukrainę wziąć pod uwagę wszystkie zalecenia Komisji Weneckiej i wnieść odpowiednie zmiany w Ustawie o oświacie.

W ZPRE stwierdzono, że jest jeszcze "szereg prawnych pozycji" do wniosków Komisji Weneckiej odnośnie ustawy, chociaż referent w tej sprawie, Estończyk Andres Herkel jest innego zdania.

Na podstawie wyników debaty została przyjęta większość propozycji rumuńskich i węgierskich deputowanych. Wystąpili oni przeciwko idei "łączonej edukacji" z nauczaniem 60% przedmiotów po ukraińsku, a 40% — w języku mniejszości narodowej. Ponadto z dokumentu usunięto wzmianki o tym, że uczenie "wyłącznie w języku mniejszości" zadaje szkody dzieciom ze względu na zmniejszenie ich konkurencyjności na rynku pracy i przy rekrutacji na uczelnie wyższe.

ZPRE odrzuciła poprawkę węgierskich deputowanych (42 głosy za, 39 – przeciw), którzy proponowali, aby usunąć z dokumentu odnośniki na prawo Ukrainy do obrony języka państwowego, a także o tym, że język jednoczy kraj.

Jeszcze jedna odrzucona poprawka dotyczy propozycji wykluczenia z dokumentu wzmianki o braku wyłącznie ukraińskich szkół publicznych (lub z nauczaniem wyłącznie w językach mniejszości) na terenie Węgier i Rumunii.            

Członkowie ZPRE, wśród których przodują przedstawiciele Rumunii, podczas debaty ostro krytykowali ukraińską "Ustawę o oświacie"

"Zajmuję się rumuńskimi mniejszościami 25 lat, ale to, co dzieje się teraz, nie ma precedensu", – powiedział rumuński deputowany od Rumunii Viorel Richard Badia, starając się przekonać posłów w tym, że potrzeba przejścia na język ukraiński w procesie edukacji jest wymyślona.

"Wiele lat temu ówczesny rumuński prezydent spotkał się z Kuczmą. I wtedy ukraiński prezydent nie mówił w języku ukraińskim gdyż go nie zanł. Więc o czym mówimy?", – wyjaśnił.

Szereg polityków domagało się zlikwidowania ustawy w całości.

"Na Ukrainie odbywa się dziki jaskiniowy nacjonalizm, ZPRE musi zażądać od Ukrainy odwołania ustawy o oświacie", – powiedział mołdawski deputowany Vlad Bartnicza.

Według ukraińskich deputowanych, znajomość języka państwowego jest koniecznością dla dalszej integracji społeczeństwa.

"Tylko dwie godziny w tygodniu przeznaczono na język ukraiński. Wynikiem tego było, że uczniowie węgierskich i rumuńskich szkół nie mogli zdać egzaminów w szkołach" – wyjaśnił stanowisko Ukrainy Wołodymyr Arjew.

 

Praca w Polsce