poniedziałek, 23 październik 2017 08:24

Niemcy zaapelowały do Ukrainy, by nie wydawała Turcji zatrzymanego przez Interpol Kurda

Jest on żonaty z obywatelką Ukrainy i przechodzi weryfikację pod kątem ekstradycji.

Na Ukrainie na żądanie Turcji zatrzymano mieszkańca Kolonii Kemala K., mającego tureckie i niemieckie obywatelstwo.

Jak informuje „Deutsche Welle”, 17 października okazało się, że zatrzymano go jeszcze w połowie tego roku na żądanie Ankary. Przebywa na wolności, ale nie może opuszczać terytorium Ukrainy. Póki co nie zapadła decyzja o możliwości wydania go tureckim władzom.

Mieszkający w Niemczech od 2007 roku Kemal K. jest z narodowości Kurdem. Prowadził aktywne życie polityczne, będąc członkiem komunistycznej partii Turcji. Ankara przypisała mu udział w społeczności terrorystycznej i organizacji aktu terrorystycznego, jednak Niemcy jeszcze w 2008 roku odmówiły dokonania ekstradycji Kemala K. ze względu na znaczne wątpliwości co do zasadności zarzutów tureckich władz. W 2010 roku dostał on w RFN status politycznego uchodźcy, a w 2016 roku – niemieckie obywatelstwo.

Kemal K. jest mężem obywatelki Ukrainy i jego pobyt w tym kraju miał charakter prywatny. Przed wyjazdem na Ukrainę prokuratura Kolonii ostrzegała go o niebezpieczeństwie związanym z tym krokiem.

Przedstawiciele Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej i Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CDU/CSU) zażądali od rządu niemieckiego zaoferowania Kemalowi K. pomocy. „Biorąc pod uwagę los Deniza Yücela i Petera Steudtnera, niemiecki rząd powinien jak najszybciej podjąć niezbędne kroki, by nie dopuścić do ekstradycji Kemala K. doTurcji”, – powiedział w wywiadzie dla „Rheinische Post” ekspert frakcji CDU/CSU w Bundestagu ds. polityki wewnętrznej Stephan Mayer.

Działania Turcji, która wykorzystuje tak zwaną czerwoną notę (zwane również „czerwonym cyrkularzem”) Interpolu w celu zatrzymywania obywateli Niemiec za granicą, Meyer nazwał „nieakceptowalnymi”. Jak mówi, Ankara nadużywa swojego członkostwa w Międzynarodowej Organizacji Policji Kryminalnej. Mayer zaapelował do Kijowa, by ten nie ulegał presji tureckich władz.

 

Praca w Polsce