piątek, 01 grudzień 2017 10:06

List głowy ukraińskiej cerkwi do rosyjskich biskupów wywołał zamieszanie w mediach

Nieprawidłowo zinterpretowano słowa Filareta odnośnie przebaczenia.

Wczoraj rosyjskie media poinformowały, że na stronie internetowej Najwyższego Soboru Biskupów Prawosławnych, który odbywa się w Moskwie, rozpowszechniono informację o rzekomym oświadczeniu głowy ukraińskiej cerkwi metropolity Filareta, w którym jakoby skierowano prośbę o anulowanie" wszystkich decyzji, w tym pokucie i ekskomunice … dla osiągnięcia danego Bogiem pokoju między prawosławnymi chrześcijanami jednej wiary i pojednania między narodami ".

Ponadto, w Rosyjskim Kościele Prawosławnym podkreślono, że "list" Filareta rzekomo kończy się słowami o jego "przeprosinach".

Biskup Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego Eustraty zdementował na swoim Facebooku o rzekomym oświadczeniu.

"Patriarcha Filaret nie zwracał się do patriarchy Cyryla I i do Episkopatu Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego z prośbą o łaskę i przyjęciu z powrotem do Kościoła. Rozpowszechnia się prowokującą informację, nieodpowiadającą rzeczywistości" - powiedział arcybiskup Eustraty.

Zaznaczył on, że patriarcha Filaret nigdy nie kierował i nie będzie kierować w adres Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, patriarchy Cyryla lub kogoś innego prośby o łaskę.

Wyjaśnił także, że zwierzchnik niekanonicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego nie uważa się za winnego naruszenia kanonów w związku zarzutami, zgodnie z którymi w 1997 roku Patriarchat Moskiewski nałożył na niego anatemę.

"To oznacza, że tę anatemę, tak samo jak i poprzednią z 1992 roku czyli zakaz służby i wydalenie z kapłaństwa, nie uznaje za ważne. Bo jak ktoś, kto nie przyznaje się swojej winy w tych naruszeniach, które zostały mu przypisane przez Rosyjski Kościół Prawosławny, - on odpowiednio i nie może prosić nikogo o przebaczenie lub odpokutować, lub prosić o łaskę, a tym bardziej prosić o przyjęcie go do rosyjskiego Kościoła" - podsumował rzecznik UKP-PK.

Arcybiskup Eustraty napisał, że "jedyny dialog, który patriarcha i UKP-PK chcą i są gotowi prowadzić z RKP, - dialog o uznaniu przez Moskwę autokefalii Ukraińskiej Cerkwi".

Przewodniczący wydziału zewnętrznych kontaktów kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego metropolita Hilarion wystąpił z komentarzem w związku z rozprzestrzenianiem się w mediach błędnych informacji o apelu szefa UKP PK Filareta do Patriarchy Moskiewskiego i całej Rusi Cyryla I i episkopatu rosyjskiego Kościoła Prawosławnego.

Jest w nim napisane, że media niekompetentnie przekazały "istotę tego listu, skierowanego przez byłego metropolitę kijowskiego i całej Ukrainy Filareta"

"Pojęcie "łaski" nie wchodzi w kanoniczny leksykon Kościoła Prawosławnego i nie było używane w liście. Skierowano w nim wniosek o uchylenie "wszystkich decyzji, w tym o pokucie i ekskomunice...". List kończył się słowami: "przepraszam, we wszystkim, czym zgrzeszyłem słowem, czynem i wszystkimi moimi zmysłami, i także od serca szczerze wszystkim wybaczam " - czytamy w komentarzu.

Metropolita Hilarion zaznaczył, że słowa te zostały przyjęte przez członków Rady Biskupów jako świadectwo gotowości do rozpoczęcia negocjacji o przezwyciężaniu podziałów, które trwają ćwierć wieku. Właśnie dla prowadzenia negocjacji, a nie dla "udzielenia łaski", została utworzona specjalna komisja.

Wcześniej metropolita Kijowski i całej Ukrainy Onufry na posiedzeniu Soboru Biskupów poprosił, aby podkreślić szczególny status Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego w statucie RKP. Propozycję metropolity Onufrego przyjęto jednogłośnie.

Najwyższy Sobór Biskupów Prawosławnych w Moskwie oddzielnie zapisał w statucie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, że centrum kierowania UKP Patriarchatu Moskiewskiego znajduje się w Kijowie.

Dzisiaj, w poniedziałek 1 grudnia, patriarcha Filaret spotka się z mediami podczas konferencji prasowej.

 

Praca w Polsce