wtorek, 05 grudzień 2017 13:16

W Jemenie zamordowano byłego prezydenta Ali Abdullaha Saleha

Były prezydent Jemenu chciał rozpocząć „nowy rozdział” w stosunkach z koalicją pod kierownictwem Arabii Saudyjskiej, by zakończyć wojnę w kraju.

Wczoraj w stolicy Jemenu, Sanie, kontrolowanej przez husyckich uczestników powstania, zamordowano byłego prezydenta kraju Ali Abdullaha Saleha.

Informuje o tym Al Jazeera, powołując się na oświadczenie stacji radiowej należącej do kontrolowanego przez powstańców MSW.

Równocześnie w Internecie krążą nagrania, na którym widać ciało mężczyzny podobnego do Saleha. Na jednym z takich nagrań pokazano, jak uzbrojeni bojówkarze, wykorzystując prześcieradła, układają ciało w bagażnikach pickupa.

Wcześniej partia Saleha odrzucała komunikaty o śmierci swojego lidera, twierdząc, że nadal stoi on na czele wojsk w zbrojnych zamieszkach przeciwko husytom w Sanie.

Sam Salah nie pokazywał się publicznie od momentu, gdy zaczęto rozpowszechniać informacje o jego śmierci.

Zbliżone do Saleha źródła poinformowały wydanie Al Jazeera, że zamordowano także lidera służby ochrony byłego prezydenta, Husseina al-Hamidi.

Wcześniej w poniedziałek aktywista z Sany przekazał wydaniu, że powstańcy odbili z rąk wojsk Saleha dużą część stolicy. „Pozostają tylko małe kieszenie”, – powiedział rozmówca Al Jazeera, mający bliskie kontakty wśród powstańców.

Później urzędnicy z partii Saleha „Generalny Kongres Ludowy” potwierdzili, że były prezydent i lider partii został zamordowany, przekazuje agencja Reuters.

Zgodnie z tymi komunikatami wraz z byłym liderem państwa zamordowano pomocnika sekretarza generalnego „GKL” Yassera al-Awadi.

Rozmówcy agencji twierdzą, że opancerzony samochód Saleha został ostrzelany z granatnika, a sam były prezydent – zastrzelony.

Wcześniej w stolicy Jemenu rozpoczęły się zamieszki między byłymi sojusznikami – husyckimi powstańcami – a stronnikami byłego prezydenta Abdullaha Saleha. Wskutek konfliktu zginęły dziesiątki ludzi. Husyci oskarżali Saleha o „zdradę”, ponieważ koalicja z zadowoleniem przyjęła decyzję byłego prezydenta, by zacząć „nowy rozdział” w stosunkach z koalicją z kierownictwem Arabii Saudyjskiej, jeśli pomoże to zakończyć wojnę w kraju.

Jak poinformowano wcześniej, sekretarz generalny ONZ wezwał do bezzwłocznego zakończenia wszystkich operacji wojskowych w Jemenie.

 

Praca w Polsce