sobota, 25 marzec 2017 07:40

Dywersja w Bałakliji: polski generał radzi zwrócić się do NATO i UE

Ukraina powinna przyciągnąć międzynarodowych specjalistów z krajów NATO lub UE do przeprowadzenia dochodzenia w sprawie pożaru w magazynie amunicji w Bałakliji obwodzie charkowskim.

Takie zdanie wypowiedział w komentarzu dla korespondenta Ukrinformu były zastępca ministra obrony narodowej Polski i były dowódca Wojsk Lądowych kraju Waldemar Skrzypczak.

"W związku z tym, że faktycznie trwa niewypowiedziana wojna Rosji przeciwko Ukrainie, i że to na pewno nie separatyści uruchomili bojowego drona, konieczne jest utworzenie międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn eksplozji w magazynie. Ukraina powinna zwrócić się do ekspertów NATO lub UE, aby pomogli zbadać przyczyny tego pożaru" - powiedział Skrzypczak.

Jego zdaniem, możliwość utworzenia takiej komisji z udziałem zachodnich ekspertów jest "realna", ponieważ Europa musi wiedzieć, co naprawdę dzieje się na Ukrainie.

"To nie jest jakieś nieznaczące zagrożenie, a naruszenie systemu bezpieczeństwa europejskiego", - podkreślił generał.

Były wiceminister obrony RP podkreślił, że strategia Rosjan jest jasna: zdestabilizować Ukrainę i osłabić jej możliwości przeciwdziałania agresji. Po tym, jak podkreślił ekspert, Rosjanie mogą kontynuować atak za pomocą dronów na obiekty infrastruktury krytycznej kraju.

Skrzypczak poinformował również, że żaden z krajów wschodniej flanki NATO nie jest teraz gotowy do przeciwdziałania atakom dronów bojowych i jest to wyzwanie dla całego Sojuszu.

"Nie mamy środków do walki z dronami, które będą przenosić małe bomby. Trudno je zlokalizować i to jest zagrożenie dla NATO" - powiedział były zastępca ministra obrony narodowej Polski.

Podkreślił również, że na Zachodzie trzeba stworzyć system przeciwdziałania dronom bojowym zdolnym przenosić pociski.



 

Praca w Polsce