czwartek, 20 kwiecień 2017 12:41

Ukraina pilnie potrzebuje reformy systemu emerytalnego - szef misji MFW

Pisze o tym w artykule dla "Ekonomicznej Prawdy" szef misji MFW na Ukrainie Ron van Roden.

"Chociaż ekonomiści często różnią się w opiniach co do wielu problemów na Ukrainie, wszyscy oni jednomyślnie dochodzą do porozumienia w tej sprawie: system emerytalny Ukrainy nie odpowiada na wyzwania współczesności i finansowo jest niestabilny. W ciągu ostatnich 10-15 lat wszystkie raporty o stanie systemu emerytalnego powtarzają te same wnioski. Jeśli nic się nie zmieni, to fundusz emerytalny będzie stawać się coraz bardziej niestabilny finansowo i nie będzie w stanie zapewnić minimalnej emerytury potrzebnej do przeżycia ludności Ukrainy", - zaznaczył van Roden.

Według niego Ukraina jest jednym z ostatnich krajów w Europie, które powinny rozwiązać ten problem i zreformować system emerytalny.

"Mimo wysiłków w zakresie poprawy zasad w ostatnich latach podstawowa struktura systemu emerytalnego nie zmieniła się od czasów radzieckich. Niski wiek emerytalny wraz z możliwością wcześniejszego przechodzenia na emeryturę dostępnej dla wielu obywateli jest jedną z charakterystycznych cech tego systemu" - powiedział przewodniczący misji MFW.

Dodał, że Ukraińcy przechodzą na emeryturę średnio znacznie wcześniej niż pracownicy w innych krajach. "Średni wiek przejścia na emeryturę dla mężczyzn wynosi około 58,5 roku, dla kobiet trochę mniej - 56 lat. Dla porównania: średnia w UE wynosi 63,6 roku dla mężczyzn i 62,6 roku dla kobiet" - pisze van Roden. To doprowadziło według niego do tego, że na Ukrainie żyje ponad 12 mln emerytów i rencistów, czyli około 30% ludności.

"Statystyki będą wyglądać jeszcze gorzej po podliczeniu pracowników, którzy płacą składki na ubezpieczenie społeczne dla wsparcia tych emerytów i rencistów. Stosunek płatników składek emerytalnych do emerytów wynosi prawie 1: 1 i jest to jeden z najniższych wskaźników na świecie. Biorąc pod uwagę znaczną liczbę emerytów, składki na ubezpieczenie pokrywają zaledwie połowę środków potrzebnych do wypłaty emerytur, chociaż same emerytury są niskie", - zaznaczył przewodniczący misji MFW.

Jego zdaniem, ten brak zasobów świadczy również o dość dużym wymiarze szarej strefy na Ukrainie. "Udział pracowników, za których nie opłaca się żadnych składek ubezpieczenia społecznego lub składki te opłaca się tylko na podstawie płacy minimalnej, nawet jeśli pracownicy otrzymują więcej, jest znaczny", - zaznaczył van Roden, podkreślając, że po drastycznym zmniejszeniu się stawki JSW w 2016 roku nie było istotnej poprawy sytuacji związanej z zapłatą tej składki. Natomiast miał miejsce gwałtowny spadek dochodów funduszu emerytalnego.

"System nie zachęca do płacenia składek, ponieważ nie ma związku między opłaconymi składkami i wielkością zabezpieczenia emerytalnego, które pracownicy otrzymują po przejściu na emeryturę", - zaznaczył.

Według przedstawiciela MFW, prawie dwie trzecie emerytów otrzymuje minimalną emeryturę, która jest tylko nieco wyższa od poziomu ubóstwa. Stwarza to istotne problemy społeczne, ale system emerytalny raczej nie będzie mógł płacić wyższych emerytur.

"W rzeczywistości nie można byłoby płacić nawet takich niskich emerytur, gdyby nie pomoc z budżetu poprzez przelanie na fundusz emerytalny drugiej połowy środków, niezbędnych do wypłaty emerytur. W 2016 roku te transfery osiągnęły oszałamiający poziom - 143 mld hrywien, czyli 6% PKB. Jest to drugi co do wielkości deficyt funduszu emerytalnego w Europie w porównaniu z wielkością gospodarki kraju" - powiedział van Roden.

Według jego danych wielkość rocznych transferów do funduszu emerytalnego z budżetu jest prawie porównywalna z wydatkami na edukację i infrastrukturę.

"Jak to w swoim czasie przeprowadzono w większości krajów europejskich, Ukraina musi znaleźć sposób, aby zmniejszyć napływ nowych emerytów do systemu emerytalnego i zwiększyć wpływy do funduszu emerytalnego. Można to osiągnąć na różne sposoby: od ograniczenia możliwości wcześniejszego przechodzenia na emeryturę do zwiększenia efektywnego wieku emerytalnego" - powiedział przedstawiciel MFW.

Według niego skutecznym sposobem osiągnięcia tego celu jest zapewnienie pracownikom większego niż teraz wyboru odnośnie wieku emerytalnego w zależności od ogólnego czasu trwania stażu pracy - dla stosunkowo wczesnego przejścia na emeryturę trzeba będzie mieć większy staż pracy i tworzenie impulsów do kontynuowania aktywności zawodowej i późniejszego przejścia na emeryturę.

"Innymi słowy: wyższe emerytury będą otrzymywać ci, którzy płacą większe składki i pracują dłużej, a ci, którzy płacą mniejsze składki i postanowili przejść na emeryturę wcześniej, będą otrzymywać mniej pieniędzy" - pisze van Roden.

Dodał, że zwiększenie współzależności pomiędzy płaceniem składek i wielkością zabezpieczenia emerytalnego skuteczniej zachęci pracowników do tego, by domagać się od pracodawcy zapłaty składki na ubezpieczenie społeczne od rzeczywistego rozmiaru ich wynagrodzenia. To, zdaniem van Rodena, doprowadzi do stworzenia bardziej sprawiedliwego i równego systemu emerytalnego.

Dla tych zmian jego zdaniem ważne jest to, aby wzmocnić administrację dochodów w celu zmniejszenia ilości przedsiębiorstw, które nie płacą w ogóle lub płacą bardzo mało składek za swoich pracowników.

Ponadto, konieczne jest znaczące zaostrzenie uproszczonego trybu opodatkowania dla małych przedsiębiorstw, który stwarza duże możliwości dla uchylania się od płacenia JSW i podatków, powiedział przedstawiciel MFW.

Jednocześnie podkreślił, że wprowadzenie systemu oszczędnościowego na Ukrainie byłoby przedwczesne, biorąc pod uwagę obecny poziom rozwoju rynków finansowych i bazę prawną w kraju.

Van Roden podkreślił również, że ponieważ wpływ jakichkolwiek reform na system emerytalny będzie stopniowy, bardzo ważne jest to, aby podjąć odpowiednie decyzje już teraz.

 

Praca w Polsce